Lubicie risotto? Jeśli tak to dzisiejszy przepis bardzo przypadnie Wam do gustu. Borowikowe risotto to świetny pomysł na rozgrzewające ...


Lubicie risotto? Jeśli tak to dzisiejszy przepis bardzo przypadnie Wam do gustu. Borowikowe risotto to świetny pomysł na rozgrzewające danie w zimne wieczory. Dzięki użyciu suszonych borowików ten przepis będzie idealny na zbliżającą się zimę. A samo danie jest aromatyczne, sycące i bardzo kremowe.  Tradycyjnie dodaje się do niego włoski parmezan, ale dodatek sera wegańskiego również świetni się sprawdzi. 


Borowikowe risotto

Składniki:

opakowanie (20g) suszonych borowików Devaldano
ok. 1 litr bulionu jarzynowego (nie musi być wykorzystany cały)
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
200 g ryżu do risotto (np. Arborio)
1 łyżka płatków drożdżowych 
1 łyżka jogurtu
1 łyżka oleju
20 g wegańskiego sera 
sól, pieprz

Przygotowanie:

Suszone grzyby namocz według zaleceń producenta. Gdy będą już namoczone osusz je na papierowym ręczniku i pokrój w kostkę. Wodę z grzybów wlej do bulionu i zagotuj. 
 
Cebulę i czosnek pokrój w małą kostkę (czosnek można wycisnąć przez praskę). W garnku lub na głębokiej patelni rozgrzać olej, na który wrzuć cebulę i czosnek.  Smaż aż będą miękkie na małym ogniu (przez około 5 minut), od czasu do czasu mieszając.

Następnie dodaj pokrojone grzyby, wsyp ryż wymieszaj i smaż przez minutę na średnim ogniu. 

Następnie wlej ok 1/2 szklanki gorącego bulionu i gotuj risotto na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Gdy cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż, dodaj kolejną porcje bulionu. Powtarzaj te czynność przez około 15-20 minut  do momentu aż, ziarna ryżu będą miękkie z zewnątrz i al dente w środku. 

Na koniec dodaj płatki drożdżowe, jogurt i ser starty na małych okach. 

Wymieszaj, dodaj sól i pieprz do smaku

Smacznego :)





Jakiś czas temu miałam okazję testować bardzo ciekawe produkty. Mleczni Bracia  są na rynku od ponad dwóch lat i przez ten czas stwo...



Jakiś czas temu miałam okazję testować bardzo ciekawe produkty. Mleczni Bracia są na rynku od ponad dwóch lat i przez ten czas stworzyli kilkanaście w pełni roślinnych produktów, które idealnie zastępują popularne wyrobów nabiałowe. W ich ofercie możemy znaleźć słonecznikowy ser feta, serki do smarowania, pesto, mleka roślinne, burgery czy napoje probiotyczne.

Produkty Mlecznych Braci można kupić w sklepie internetowym weganski.com.  


PESTO

PESTKO na ostro

Składniki: pestki dyni 22%, nasiona słonecznika 22%, olej słonecznikowy zimnotłoczony, papryka peperoncino, natka pietruszki świeża 7%, czosnek świeży, sól morska niejodowana.
W asortymencie Mlecznych braci można znaleźć pesto na bazie pestek dyni, nasion słonecznika i natki pietruszki. Miałam przyjemność spróbować jednego z dwóch rodzajów dostępnego pesto, czyli pestko na ostro. Z jego udziałem bardzo szybko można przygotować obiad, bo wystarczy dodać je do gorącego makaronu. Musze przyznać, że to pesto bardzo mi zasmakowało w takim połączeniu. Według mnie jest idealnie przyprawione i nie za ostre

MLEKA ROŚLINNE

W ofercie Mlecznych braci znajdziemy również sporo napojów roślinnych, które są niepasteryzowane i w swoim składzie nie posiadają żadnych wzmacniaczy smaku, konserwantów i stabilizatorów. Dostępne jest mleko konopne, kokosowe, migdałowe, słonecznikowe, i słonecznikowe z kakao. 

Runo konopne


Składniki: woda, nasiona konopi 13,8%, olej lniany zimnotłoczony.

Nigdy nie piłam mleka konopnego, dlatego nie mogłam się doczekać, aby przetestować ten napój. Muszę przyznać, że jest bardzo ciekawy w smaku i mimo braku soli i cukru, które są zazwyczaj w innych mlekach roślinnych zasmakował mi. Nie jestem fanką picia samego mleka roślinnego, dlatego po wypiciu kilka łyków resztę mleka postanowiłam przetestować jako bazę do koktajlu ze szpinakiem, bananami i mango. Uważam, że świetnie się sprawdził w tej roli, a smoothie z jego dodatkiem był pyszny. 

Runo kokosowe

Składniki: woda, kokos 16,7%

Podobnie jak w przypadku poprzedniego mleka byłam bardzo ciekawa jego smaku, bo tak naprawdę nigdy nie piłam napoju na bazie kokosa. Zawsze stawiałam raczej na te z ryżu, soi i owsa. Na stronie producenta jest wspomniane, że ten napój świetnie nadaję się do kawy, dlatego zdecydowałam się przetestować go w ten sposób. Muszę przyznać, że mleko kokosowe w kawie do mnie nie przemawia. Same w sobie jest dobre (zwłaszcza, że w składzie jest sam kokos i woda!), ale zdecydowanie do kawy wole inne mleka roślinne. Resztę mleka dodałam koktajlu z owoców leśnych i tutaj sprawdziło się idealnie :)


BURGERY ROŚLINNE

W swojej ofercie Mleczni bracia mają także roślinne burgery, które dostępne są w czterech smakach: buraczany, a'la kurczak,  pieczarkowo-konopny i jaglany. Miałam przyjemność przetestować trzy z nich:)


Składniki: buraki, kasza jaglana, cebula, czosnek, mąka z cieciorki, olej rzepakowy, majeranek, cząber, papryka wędzona, sól, pieprz.

Jak pierwszego spróbowałam burgera buraczanego, którego przed zjedzeniem podsmażałam na patelni z odrobiną oleju. Po podgrzaniu przygotowałam go z bułką, ogórkiem konserwowym, sałatą i pomidorem. Całość była pyszna, a sam kotlet był bardzo wyczuwalny, co według mnie jest plusem, bo nie lubię gdy smak burgera roślinnego znika po dodawaniu warzyw. Buraki też były dość wyczuwalne,choć nie przytłaczały całego burgera. Podsumowując, kotlet był bardzo smaczny i świetnie sprawdził się jako typowy burger w bułce.


Składniki: soja, ryż brązowy, mąka z ciecierzycy, mąka z tapioki, olej rzepakowy, czosnek, sól, pieprz

Na drugi ogień poszedł burger, który najbardziej chciałam spróbować, czyli a'la kurczakowy. Podobnie jak w poprzednim przypadku podgrzałam go i podałam z tymi samymi dodatkami. Jeśli chodzi o smak to był przepyszny  i rzeczywiście ma coś z kurczaka :).  To zdecydowanie  był mój ulubiony burger :)


Składniki: kasza gryczana niepalona, pieczarki, ziarna konopi, cebula, czosnek, mąka z cieciorki, mąka owsiana, olej rzepakowy, sól, pieprz

Jako ostatni spróbowałam burgera z pieczarkami i nasionami konopi. W tym przypadku również jadłam go w postaci tradycyjnego burgera. Podobnie jak wszystkie był pyszny, ale ten różnił się od pozostałych chrupiącymi nasionami konopi. Uważam, że jest to ciekawy  dodatek, który urozmaicił smak tego kotleta. 

NAPOJE PROBIOTYCZNE

Teraz przejdziemy do dwóch bardzo ciekawych i nietypowych produktów, a mianowicie do napojów probiotycznych, które mogą być odpowiednikami jogurtu i kefiru.

Probio naturalne

Składniki: woda, kokos 16,7%, sok z cytryny, cukier, kultury bakterii

Probio naturalne jest odpowiednikiem jogurtu, dlatego w swoim składzie zawiera żywe kultury bakterii, które pozwalają na utrzymanie prawidłowej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego. Od razu rzuciło mi się w oczy rozwarstwienie produktu, ale przeczytałam na stronie producenta, że jest to naturalny proces i wystarczy mocno wstrząsnąć przed spożyciem aby uzyskać idealną konsystencję. W smaku dość wyraźnie czuć kokos i kwaśność. Konsystencja nie jest typowo jogurtowa, jest rzadki i kremowy. W związku z tym, że nie przepadam za takimi napojami, a mój chłopak je uwielbia, to on wypił prawie całość i bardzo mu smakowało :)

Probio kwaśne


Składniki: woda, kokos 16,7%, sok z cytryny, kultury bakterii, glukoza

Probio kwaśne jest alternatywą dla tradycyjnego kefiru. Podobnie jak w jego poiprzedniku następuję rozwarstwienie się produktu, które po mocnym wstrząsnięciu normalizuje się. Nigdy nie lubiłam kefirów, dlatego nie za bardzo podpasował mi ten produkt. Jest bardzo kwaśny i kokosowy. Podobnie jak w przypadku probio naturalnego degustacje dokończył mój chłopak, któremu napój bardzo smakował, choć powiedział, że z tradycyjnym kefirem nie ma to nic wspólnego. :P


SERY DO SMAROWANIA


Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, cytryna, woda, sól morska

Jako pierwszy spróbowałam SERYO naturalny, który na początku postanowiłam przetestować na kanapce z dodatkiem figi. Muszę przyznać, że bardzo mi zasmakował w takim połączeniu. Serek jest bardzo kremowy, ma gładką konsystencję i świetnie rozsmarowuję się na kromce chleba. W smaku sam jest lekko kwaśny i słonawy, ale w połączeniu z czymś jest idealnie przyprawiony. Ogólnie serek był przepyszny i bardzo mi zasmakował.



Składniki: pestki słonecznika, cytryna, olej rzepakowy, woda, sól morska, sól wędzona

SERYO zwędzony podobnie jak jego poprzednik ma świetną, kremową konsystencje. Ten serek również próbowałam na kanapce. Jeśli chodzi o smak, to nie różni się dużo od tego naturalnego. Według mnie na kanapce ciężko wyczuć  wędzoną nutę. Dopiero po spróbowaniu samej pasty poczułam delikatny, wędzony smak. Podobnie jak poprzednia pasta bardzo mi zasmakowała. 

 


Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, cytryna, suszone pomidory, chili, oregano, woda, sól morska

Dla odmiany SERYO z suszonymi pomidorami postanowiłam spróbować w połączeniu z makaronem. Paste dodałam do gorącego makaronu i porządnie wymieszałam. Muszę przyznać, że w takiej formie pasta bardzo mi zasmakowała, chyba nawet bardziej niż na kanapce. 


SER FETA

Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, mąka kokosowa, cytryna, woda, sól morska, suszone pomidory, chili, oregano

Na koniec zostawiłam produkt, który najbardziej przypadł mi do gustu, czyli wegański ser feta. Odkąd przeszłam na weganizm nie jadłam żadnego wegańskiego zamiennika fety, a kiedyś bardzo lubiłam sałatki z jej udziałem. SERYO sałatkowy idealnie nadaję się właśnie do przygotowania sałatek np. greckiej. Jest słony, kremowy, a dzięki dodatkowi ziół bardzo aromatyczny. Wystarczy pokroić go w kostkę i  dodać do sałaty i innych warzyw. 

Podsumowując produkty Mlecznych braci są świetną alternatywą dla tradycyjnych wyrobów nabiałowych. W swojej ofercie mają naprawdę ciekawe produkty, które uważam, że warto spróbować. Mi najbardziej zasmakowały burgery, pasty SERYO i oczywiście SERYO sałatkowy. Na pewno jeszcze nie jednej raz zaopatrzę się w te produkty. 

Październik to zdecydowanie dyniowy miesiąc :) Większość osób w tym miesiącu pije dyniowe latte czy robi frytki, ale  chyba najbardziej p...


Październik to zdecydowanie dyniowy miesiąc :) Większość osób w tym miesiącu pije dyniowe latte czy robi frytki, ale chyba najbardziej popularnym przepisem z dyni jest zupa krem. Nic dziwnego, bo robi się ją szybko i prosto, a efekt jest przepyszny. Jako, że na taką zupę przepis (tutaj) już jest u mnie na blogu, postanowiłam trochę poeksperymentować. Poniżej możecie zobaczyć rezultat :).  




Orientalna zupa dyniowa z pomidorami i czerwoną soczewicą

Składniki:

1/2 dyni hakkido (ok. 1,5 kg )
dwa średnie pomidory
1 pietruszka
2  średnie marchewki 
1/2 małego pora 
1 średnia cebula
1 płaska łyżka curry 
pół szklanki czerwonej soczewicy
1-1,5 litra wody
sól, pieprz
1 łyżka oleju
kolendra

Przygotowanie:

Pokrój dynie, marchewkę i pietruszkę w kostkę. 

Pora pokrój na półplasterki, cebulę posiekaj w piórka.

Podsmaż warzywa na łyżce oleju przez ok. 2 minuty. Przełóż do garnka i zalej litrem wody. Dodaj sól , aby woda była lekko słona. Gotuj po przykryciem ok 20 min.

Po tym czasie dodaj czerwoną soczewice i gotuj jeszcze 15-20 minut. 

W między czasie pokrój pomidory w kostkę i posiekaj kolendrę. 

Na koniec dodaj pomidory, curry oraz sól i pieprz do smaku. Zupę podawaj posypaną kolendrą. 




Smacznego :)

Niedawno pokazywałam na Instagramie (Tam najczęściej się udzielam i pokazuję wegańskie pyszności. Jeśli mnie jeszcze nie obserwujecie ...




Niedawno pokazywałam na Instagramie (Tam najczęściej się udzielam i pokazuję wegańskie pyszności. Jeśli mnie jeszcze nie obserwujecie to serdecznie zapraszam @wegujemy ) jaką kolorową paczkę dostałam od marki Zielone pojęcie. Znalazłam w niej wszystkie wegańskie zupy i dania "Kasz na raz" znajdujące się w ofercie. Bardzo się ucieszyłam, bo recenzje produktów spożywczych należą do moich ulubionych!
Na początek opowiem Wam trochę o samej firmie i produktach. Zielone pojęcie to całkowicie wegańska marka, która stawia na naturalne produkty i praktyczne rozwiązania. Na swojej stronie wspominają, że "kuchnia roślinna jest drogą do lepszego świata - bez cierpienia, zanieczyszczeń i chorób cywilizacyjnych." W związku z tym pomagają też w walce z okrucieństwem wobec zwierząt, przekazując część zysku ze sprzedaży na rzecz stowarzyszenia Otwarte klatki. W ofercie marki Zielone pojęcie można znaleźć trzy roślinne zupy:

- z suszonych pomidorów 
- z ciecierzycy i soczewicy 
- z cukinii i zielonego groszku 

oraz trzy dania na bazie kaszy z dodatkami:

- kasza bulgur z maliną, bananem i migdałami
- kasza jęczmienna z dynią, śliwką i nerkowcami
- kasza kuskus z bakłażanem, cukinią i słonecznikiem

W produktach nie znajdziemy konserwantów, sztucznych aromatów czy barwników. Za to w składzie znajdują się kasze, suszone warzywa, owoce i przyprawy. Ok, koniec zbędnego gadania przechodzimy do recenzji. Na pierwszy rzut idzie pomidorowa :)


Zupa z Suszonych Pomidorów

z dodatkiem kaszy bulgur



(przepraszam za brak zawartości pudełka na zdjęciu, ale byłam głodna :P )

SKŁADNIKI: kasza bulgur (z pszenicy) min. 55%, pomidor suszony 19%, błonnik z cykorii (inulina), marchewka suszona, sól morska, cebula suszona, kozieradka, natka pietruszki suszona, liść laurowy, lubczyk suszony, ziele angielskie, pieprz czarny.

Ta zupa będzie idealna da wszystkich miłośników pomidorowej. Ja ją uwielbiam, dlatego ten wariant smakowy przypadł mi najbardziej do gustu. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest zastąpienie ryżu kasza bulgur. Kaszy jest dość dużo, dlatego zupa jest bardzo sycąca. Jak dla mnie zupa jest idealnie przyprawiona i nie musiałam nic innego do niej dodawać. 


Zupa z Ciecierzycy i Soczewicy


z dodatkiem kaszy kuskus





SKŁADNIKI: ciecierzyca podgotowana (18%), soczewica czerwona 18%, soczewica zielona 18%, kuskus razowy (z pszenicy) 12%, pomidor suszony, mąka z czerwonej soczewicy 9%, cebula prażona (cebula, olej słonecznikowy), marchew suszona, przyprawy (czosnek suszony, kurkuma, kolendra natka, kmin rzymski, imbir, seler natka, pieprz czarny, cynamon, gałka muszkatołowa, pieprz cayenne), sól morska



Ten wariant jest moim drugim ulubieńcem. Zupa wyszła bardzo aromatyczna. Smakowała trochę jak jakieś indyjskie danie, co dla mnie jest wielkim plusem. Dodatek ciecierzycy, soczewicy i kaszy kuskus sprawia, że zupa jest bardzo gęsta i pożywna. Myślę, że po dodaniu mniejszej ilości wody może się świetnie sprawdzić jako drugie danie. Podobnie jak pomidorowa jest idealnie przyprawiona :).  



Zupa z Cukinii i Zielonego Groszku

z dodatkiem kaszy jaglanej




SKŁADNIKI: kasza jaglana (min. 35%), warzywa suszone (ziemniaki, dynia, kalafior, cukinia min. 3,5%, marchewka, fasolka szparagowa, groszek liofilizowany min. 2,5%, pasternak, seler, koperek, natka pietruszki), płatki drożdżowe, gorczyca, sól morska, czosnek suszony, liść laurowy, lubczyk, pieprz, ziele angielskie

Ta wersja smakowa najmniej przypadła mi do gustu ze wszystkich zup, choć uważam, że i tak jest naprawdę dobra.  Bardzo spodobało mi się połączenie cukinii z zielonym groszkiem. Nigdy wcześniej nie próbowałam zupy o takim smaku. Fajnym dodatkiem jest też kasza jaglana, która sprawia, że zupa (jak wszystkie) jest gęsta i bardzo sycąca. Ten smak różnił się od innych poziomem słoności. Tutaj musiałam odrobinę dosolić. 



Kasza Bulgur

z maliną, bananem i migdałami




SKŁADNIKI: kasza bulgur (z pszenicy) 73%, siemię lniane, migdał płatek (5,5%), jabłko suszone, malina liofilizowana (4%), banan liofilizowany (4%)

Pierwsza wersja "Kaszy na raz" bardzo przypadła mi do gustu. Pewnie dlatego, że jest z owocami i można ją jeść na słodko :).  Myślę, że super sprawdzi się śniadanie, obiad, kolację, a nawet deser! Bardzo dużym plusem jest czas przygotowaniu, który nie przekracza 10 minut. Fajną opcją jest tez to, że można sobie do niej dodać ulubione owoce czy orzechy. Dla mnie była trochę mało słodka, dlatego dodałam odrobinę ksylitolu, ale jeśli ktoś nie lubi, aż tak słodkich dań to poziom słodkości na pewno go usatysfakcjonuje. 



Kasza Jęczmienna

z dynią, śliwką i nerkowcami





Kasza Kuskus
z bakłażanem, cukinią i słonecznikiem


SKŁADNIKI: kasza jęczmienna (72%), siemię lniane, dynia suszona (5,8%), orzech nerkowca (5,8%), jabłko suszone (5,8%), śliwka liofilizowana (3,6%)

Ta "kasza na raz" najbardziej mnie zaskoczyła, bo nie przepadam za kasza jęczmienną, a danie mi bardzo zasmakowało. Po dodaniu trochę większej ilości soli niż, ta zalecana na opakowaniu było naprawdę super. Można ją jeść samą, ale fajną opcją jest podanie jej z jakimiś wegańskimi kotletami i warzywami.





SKŁADNIKI: kasza kuskus pełnoziarnista (z pszenicy) 83%, pestki słonecznika (5,5%), cukinia suszona (3,3%), pomidor suszony (3,3%), bakłażan suszony (2,5%), cebula suszona (1,5%), bazylia

Ta wersja smakowa najmniej przypadła mi do gustu ze wszystkich. Ogólnie była dobra, ale na tle innych dań, które spróbowałam wypadła najgorzej. Za to zyskała w moich oczach tym, że nie trzeba jej gotować tylko wystarczy zalać wrzątkiem i poczekać kilka minut. Nie za bardzo zasmakowała mi sama, ale jako dodatek do jakiś kotletów i surówki sprawdza się świetnie. 

Podsumowując bardzo polecam dania Zielone pojęcie :) Nie dość, że są zdrowe, smaczne to jeszcze przygotowuje się je w chwilę.

Dziś mam dla Was kolejny szybki pomysł na obiad. Tym razem przygotowałam znane danie kuchni meksykańskiej, czyli tacos. Tradycyjnie robi...


Dziś mam dla Was kolejny szybki pomysł na obiad. Tym razem przygotowałam znane danie kuchni meksykańskiej, czyli tacos. Tradycyjnie robi się je z mięsem mielonym, ale wystarczy zmienić je na tofu, by cieszyć się wegańską wersją tego dania. 


Wegańskie tacos z mielonym tofu

Składniki: 
  
kostka tofu 250 g 
dojrzałe awokado
pomidor 
3 liście sałaty lodowej
1/4 cebuli
1.5-2 łyżki przyprawy do kurczaka lub przyprawy gyros
olej do smażenia
sól, pieprz
opcjonalnie: łyżka jogurtu naturalnego, sos chilli
8 muszli taco

Przygotowanie:

Pokrusz tofu, przełóż na rozgrzaną patelnie z olejem, zmniejsz gaz i smaż do momentu, aż tofu będzie zarumienione czasami mieszając. 

W międzyczasie przygotuj salse. W tym celu pokrój pomidora, awokado i cebule w kostkę. Całość wymieszaj w misce, dopraw solą i pieprzem do smaku. (Do mieszanki można dodać np. mango, kukurydze, fasole lub inne ulubione dodatki.) Podziel sałatę na mniejsze kawałki. 

Gdy tofu będzie zarumienione dodaj do niego przyprawę do kurczaka/gyrosa. Różne firmy dają inne ilości soli, dlatego dodawaj stopniowo, próbuj i w razie czego dodaj więcej według swoich upodobań. 

Do  gotowych muszli taco włóż po trochu mielonego tofu, salsy i sałaty. Podawaj z wegańskim jogurtem naturalnym, sosem chilli i posypane świeżymi ziołami. 

Smacznego :)



Ostatnio moim ulubionym śniadaniem są tosty francuskie. Bardzo lubię je w wersji na słodko, jak i wytrawne. Dziś przygotowałam dla Was p...



Ostatnio moim ulubionym śniadaniem są tosty francuskie. Bardzo lubię je w wersji na słodko, jak i wytrawne. Dziś przygotowałam dla Was przepis na przepyszne i bardzo łatwe do przygotowania wegańskie tosty francuskie z dodatkiem salsy mango.





Wytrawne tosty francuskie z salsą z mango



Składniki (na 2 porcje) :


8 kromek pieczywa
olej do smażenia 


Ciasto:

1/2 szkl mąki z ciecierzycy
2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego
1 łyżka płatków drożdżowych 

1/4 łyżeczki czarnej soli (kala namak)
1/8 łyżeczki kurkumy (opcjonalnie dla koloru)
szczypta soli, szczypta pieprzu
1 szkl wody

Salsa: 

1/2  mango 
1/4 cebuli czerwonej 
1/2 pomidora 
3 listki bazylii
1 łyżeczka oleju 
sól, pieprz

Przygotowanie:

Wszystkie składniki na ciasto połącz ze sobą i dokładnie wymieszaj w półmisku. Odstaw masę na ok. 10 minut.

W międzyczasie pokrój na drobne kawałki mango, pomidora i cebule. Posiekaj bazylie i wymieszaj wszystko razem z olejem. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

Rozgrzej patelnie z nieprzywierającą powłoką z odrobiną oleju. Zmniejsz ogień, zanurz kromki pieczywa w cieście i smaż z obydwu stron, aż się zarumienią.

Podawaj z wcześniej przygotowaną salsą mango i świeżymi listkami bazylii.

Smacznego:)

W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję książki Rosalby Gioffre , która przenosi nas w  fantazyjną krainę wegańskich smaków t...


W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję książki Rosalby Gioffre , która przenosi nas w fantazyjną krainę wegańskich smaków tradycyjnej kuchni włoskiej. Autorka pochodzi z południa Włoch, gdzie odkąd sięga pamięcią wszystkie ważne wydarzenia rodzinne wiązały się z pysznymi posiłkami. Przepisy te przekazywane z pokolenia na pokolenie, wzbogacone są inspiracjami pochodzącymi z barwnej i wielowymiarowej kuchni azjatyckiej oraz kuchni fusion. Tak więc przestawiam tradycyjną kuchnię włoską w wegańskej odsłonie!




"Vegano Italiano" zostało wydane w miękkiej, jasnej oprawie. Okładka jest bardzo estetyczna. Na początku autorka wprowadza nas w świat soczystych pomidorów i bakłażanów, gdzie kuchnia nieodłącznie wiąże się z życiem rodzinnym. Zaczynamy czuć baśniowy klimat i z zapartym tchem odkrywamy tajemnice przekazywane z pokolenia na pokolenie przez kobiety, które gotowały z pasją zaangażowaniem. Przepisy zawarte w książce zostały podzielone na pory roku, dzięki czemu receptury podzielone są na sezony. Książka ma prawie 200 stron, gdzie na każdej stronie przekonujemy się, że oliwa z oliwek z przyprawami to nieodłączny element niemal wszystkich dań.Przepisy są bardzo proste, często kilku składnikowe, dzięki czemu nie jest trudno odtworzyć je w swojej kuchni. Możemy zamienić składnik takie jak papryczka peperoncino na dostępną u nas odmianę. Mała ilość zdjęć może przeszkadzać w "zobaczeniu" dania. Jednak krótkie historie dołączone do każdego przepisu mogą zrekompensować te braki i zdając się na wyobraźnię przenieść w przepyszną krainę włoskich specjałów.





Podsumowując mogę polecić tę pozycję, dla każdego kto poszukuje inspiracji do swojej kuchni i za pomocą "tajemnych" receptur zaczerpniętych od włoskich gospodyń domowych chce wprowadzić do własnej nowy, intensywny klimat. Polecam!



Makaron ze szpinakiem to jedno z moich ulubionych dań. Nie dość, że jest pyszne o można je przygotować dosłownie w chwilę. Wystarczy...



Makaron ze szpinakiem to jedno z moich ulubionych dań. Nie dość, że jest pyszne o można je przygotować dosłownie w chwilę. Wystarczy ugotować makaron i przygotować szpinak z mlekiem roślinnym, czosnkiem i innymi przyprawami. Dla urozmaicenia można dodać pokruszone tofu lub świeże pomidorki koktajlowe. Dla dopełnienia warto zetrzeć ser wegański i obficie posypać danie na talerzu.   


Makaronem ze szpinakiem


Składniki:

450 g mrożonego szpinaku 
0,5 szkl mleka roślinnego 
1 łyżka oleju 
1 łyżka sosu sojowego
2 ząbki czosnku
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki płatków drożdżowych 
pieprz, sól
opcjonalnie odrobina cukru

Przygotowanie:

Rozmrożony szpinak przełóż na rozgrzaną patelnie (można go też rozmrozić na patelni) z olejem. 

Dodaj mleko roślinne i smaż ok. 5 minut na małym ogniu, aż większość płynu wyparuje. 

Po tym czasie dodaj przeciśnięty czosnek i sos sojowy. Dokładnie zamieszaj i smaż ok. minutę. 

Następnie dodaj płatki drożdżowe, pieprz, ewentualnie sól i cukier. 

Na koniec dodaj sok z cytryny i wymieszaj. 

Ugotowany makaron dokładnie połącz ze szpinakiem. 



Smacznego :)