W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję najnowszej książki Eryka Wałkowicza, czyli autora bloga erVegan .  E ryk jest ...



W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję najnowszej książki Eryka Wałkowicza, czyli autora bloga erVeganEryk jest dyplomowanym dietetykiem i autorem bestsellerowej książki "Kuchnia roślinna dla każdego". Jego druga publikacja skupią się na tym co wegańskiego można zabrać do pracy, na uczelnie czy do szkoły.

"Roślinny Lunchbox dla każdego" został wydany w porządnej, twardej oprawie. Okładka i jej estetyka od razu przypadła mi do gustu. Bardzo podoba mi się, że jest utrzymana w ciemnym klimacie z kolorowymi akcentami pochodzącymi ze składników apetycznych potraw. Po otworzeniu książki od razu rzucił mi się w oczy matowy, porządny papier, na którym została wydrukowana treść. Przepisy zawarte w książce zostały podzielone na grupy, dzięki czemu książka jest bardzo przejrzysta i czytelna. Książka ma 240 stron, z czego spora część to przepiękne, kolorowe zdjęcia potraw umieszczonych w pudełkach. 


We wstępie książki znajdziemy bardzo przydatne informacje na temat tego jak powinien wyglądać roślinny lunchbox i jak komponować go pod względem dietetycznym. Dowiemy się też jakie produkty najbardziej nadają się do pudełka, jak przechowywać gotowe posiłki i na co zwrócić uwagę przy wyborze pojemnika. 


W głównej części książki znajdują się przepisy podzielone na rozdziały tj.: Śniadania, Kanapki, Przekąski, Na mały lunch, Obiady, Koktajle i napoje oraz Słodkości.  Na końcu książki znajdziemy Dodatki, czyli pomysły na dressingi bez tłuszczu, surówki do lunchboxa i marynaty do tofu. Bardzo podoba mi się różnorodność przepisów, krótkie opisy przed każdym daniem oraz to, że do każdego dania załączone jest przepiękne kolorowe zdjęcie wykonane przez Eryka. Dodatkowo do każdego dania  podane są wartości odżywcze, które mogą być przydatne dla osób trenujących lub będących na diecie.



W "Roślinnym Lunchbox'ie" znajdziemy wiele ciekawych, roślinnych przepisów, które można przygotować z łatwo dostępnych składników. Są szybkie, proste i wyglądają bardzo apetycznie. Plusem jest fakt, że autor nie zapomniał też o osobach lubiących słodkości i w książce znajdziemy przepisy na desery.




Podsumowując, książka erVegana jest pięknie wydaną pozycją, która dostarcza ciekawych przepisów na wartościowe i pożywne lunchboxy. Będzie idealna dla osób lubiących zabierać swoje jedzenie do pracy, uczelni czy szkoły. Świetnie sprawdzi się też przy diecie, treningach czy podróżach.  Polecam!

„Projekt młodość” to książka autorstwa Urszuli Mijakowskiej, która jest ekspertką w zakresie świadomego odżywiania, coachem i dietetykie...


„Projekt młodość” to książka autorstwa Urszuli Mijakowskiej, która jest ekspertką w zakresie świadomego odżywiania, coachem i dietetykiem. W swojej książce radzi, jak zachować młodość zarówno tą zewnętrzną jak i wewnętrzną. Przedstawia metody walki ze stresem, dbania o dobry sen i  poprawiające nastrój. Zachęca do zmiany stylu życia i proponuje odmładzający jadłospis przywracający energię. Przedstawia także działania upiększająco-relaksujące, takie jak: naturalne maseczki, zioła, olejki eteryczne i kąpiele. 




Wygląd i wydanie:

"Projekt młodość" to książka małych rozmiarów (jest trochę większa niż format A6), która została wydana w miękkiej oprawie. Okładka 
jest utrzymana w pastelowych kolorach i od razu przyciąga wzrok. Zdobią ją przepiękne rysunki kwiatów oraz pozłacany napis z tytułem książki. Do okładki dołączone są skrzydełka, które mogą służyć jako zakładki. Skrzydełko przednie zawiera spis informacji, które są zawarte w książce, a skrzydełko tylne notkę o autorce.  Książka jest przejrzysta i czytelna, dzięki dostosowaniu tekstu i wielkości liter. W książce nie znajdziemy pięknych zdjęć. Występują jedynie nieliczne ilustracje. Widać, że autorka skupiła się na przekazaniu jak największej ilości informacji bez zbędnych "upiększaczy".  






Treść:

Książka „Projekt młodość" to przewodnik pokazujący jak zachować młody wygląd, zdrowie i urodę. Autorka porusza w swojej książce różne aspekty wpływające na młody wygląd. 

Znajdziemy tu mnóstwo informacji na temat zdrowego odżywiania i tego jak jedzenie wpływa na nasz wygląd oraz zdrowie. Na końcu książki mamy do dyspozycji gotowy jadłospis (bardzo łatwy do zweganizowania), z którego można ułożyć odmładzające menu na cały tydzień. 





Autorka dużą wagę przykłada do emocji i sposobów radzenia sobie z nimi. Pokazuję, że to co czujemy i w jaki sposób postrzegamy siebie ma na nas ogromny wpływ. W książce znajdziemy cenne wskazówki i sugestie, które pomogą poznać swoją wartość i mocne strony oraz pomogą lepiej zarządzać emocjami i stresem. Bardzo podoba mi się, że autorka kładzie duży nacisk na kwestię odpowiedniego traktowania siebie i czucia się dobrze we własnej skórze. 





W "Projekcie młodość" znajdziemy też informacje dotyczące aktywności fizycznej i jej ogromnego znaczenia w utrzymaniu zdrowego ciała. Autorka zgromadziła kilka prostych wskazówek i ćwiczeń, dzięki które pomogą w zatrzymaniu młodego wyglądu i dobrego samopoczucia. W książce znajdziemy też informacje na temat naturalnej pielęgnacji oraz przepisy na upiększające i relaksujące maseczki, okłady czy kąpiele. 




Dla kogo jest ta książka?

"Projekt Młodość" polecam wszystkim, którzy chcą jak najdłużej zachować młody wygląd, zdrowie, energię i dobre samopoczucie. Książka będzie idealna dla osób czujących potrzebę zmian w życiu i szukających motywacji do działania. Skorzystają na niej też osoby, które chętnie sięgają po naturalną pielęgnacje i zdrowe żywienie. Według mnie każda osoba, która przeczyta tę książkę wyciągnie z niej wiele cennych informacji i wskazówek. 


Podsumowując książka "Projekt Młodość" jest świetną pozycją, która dostarcza cennej wiedzy na temat zachowania szeroko pojętej młodości. Autorka książki pomyślała o młodości z każdej strony. Oprócz porad, wskazówek, propozycji ćwiczeń i przepisów znajdziecie tam mnóstwo treści o tym jak poczuć się lepiej we własnej skórze.

Pankejki to ostatnio mój ulubiony deser, dlatego postanowiłam spróbować zrobić gotowy mix, który zawsze będę  mieć pod ręką.   Do s...



Pankejki to ostatnio mój ulubiony deser, dlatego postanowiłam spróbować zrobić gotowy mix, który zawsze będę mieć pod ręką.  Do sypkiej mieszanki z tego przepisu wystarczy dodać mleko sojowe, poczekać 10 minut i można cieszyć się pysznymi pankejkami. 



WEGAŃSKIE PANKEJKI - GOTOWY MIX Z PŁATKÓW OWSIANYCH

Składniki: 

500g bardzo dobrze zmielonych płatków owsianych (można też użyć gotowej mąki owsianej lub zwykłej maki pszennej)
2,5 łyżki proszku do pieczenia
7,5 łyłżek nasion chia
8 łyżek cukru lub innej substancji słodzącej 


Przygotowanie:

Aby przygotować mix, połącz w misce wszystkie składniki. Przechowuj w dużym, szczelnie zamkniętym słoiku w zaciemnionym i suchym miejscu.

W celu przygotowania pankejków odmierz 150g mixu, dodaj do niego 200 ml mleka sojowego (ja zazwyczaj używam waniliowego), dokładnie wymieszaj, tak aby nie było grudek i odstaw na 10 minut.

Po tym czasie nagrzej patelnie z odrobiną oleju. Na patelnie nakładaj porcje ciasta (zwykle na patelni mieszczę za jednym razem 3 lub 4 placki). Zaraz po wylaniu masy zmniejsz ogień i przykryj pokrywką. Smaż z obu stron, na złoto.

Smacznego :)

Znudziły się Wam zwykłe koktajle? Jeśli tak to smoothie bowl będzie dla Was idealne! Ten gęsty koktajl podany w misce z ulubionymi doda...


Znudziły się Wam zwykłe koktajle? Jeśli tak to smoothie bowl będzie dla Was idealne! Ten gęsty koktajl podany w misce z ulubionymi dodatkami to świetny sposób na zdrowe, szybkie i pożywne śniadanie. Wystarczy zblendować ulubione składniki, przelać do miski, dodać na górę owoce lub nasiona  i gotowe! 





Składniki:

3 dojrzałe banany 
5 daktyli (najlepiej wcześniej namoczyć)
1 łyżka kakao 
1 łyżka masła orzechowego 

Przykładowe dodatki: banan, chia, wiórki kokosowe, migdały




Składniki: 

3 banany 
1 mango 
1/4 ananasa 
1/2 kiwi 


Przykładowe dodatki: kiwi, truskawki, borówki. 



Składniki:


3 banany
garść szpinaku 
1 kiwi
1/2 zielonego melona

Przykładowe dodatki:
jagody goji, borówki, kiwi



Składniki:


3 banany
2 garście truskawek
garść borówek
garść malin 

Przykładowe dodatki:
jagody goji, truskawki, barówki, chia, owies preparowany.







Smacznego! :)


Które smoothie bowl wybierzecie? 

Dziś przepis na coś prostego i pysznego, czyli wegańską zupę cebulową z serem. Takie danie to idealny sposób na pożywny i aromatyczny posi...


Dziś przepis na coś prostego i pysznego, czyli wegańską zupę cebulową z serem. Takie danie to idealny sposób na pożywny i aromatyczny posiłek, który przypadnie do gustu każdemu kto go spróbuje. Jak więc zrobić taką zupę? Najważniejszym składnikiem jest skarmelizowana cebula. To ona nadaję wyjątkowy smak i aromat. Kolejnym ważnym punktem jest ser, oczywiście w tym przypadku wegański. Najbardziej polecam ten dedykowany do pizzy, dzięki czemu idealnie rozpuści się w zupie. Ostatnim ważnym składnikiem są grzanki, najlepiej przypieczone na roślinnym maśle.


Zupa cebulowa z wegańskim serem 


Składniki: 

0,7 kg cebuli 
1 mała marchewka 
1 średnia pietruszka 
1 kostka warzywna 
1,5 litra wody
150 g wegańskiego sera 
olej do smażenia 
1 łyżeczka cukru lub innej substancji słodzącej
2 ząbki czosnku
1 liść laurowy
3 kulki ziela angielskiego
sól, pieprz

Przygotowanie:

Pokrój cebulę i podsmaż ją do miękkości na rozgrzanej patelni z olejem. 

Podsmażoną cebule przełóż do garnka, zalej wodą, dodaj liść laurowy i ziele angielskie oraz pokrojoną marchewkę i pietruszkę. Całość zagotuj.

Następnie zmniejsz ogień, dodaj kostkę warzywną i gotuj do momentu, aż warzywa będą miękkie. 

Po tym czasie dodaj starty ser, cukier oraz wyciśnięty czosnek. Zamieszaj i dopraw do smaku solą i pieprzem. 

Podawaj z grzankami podsmażonymi na wegańskim maśle.  





Smacznego :)

Dziś przepis idealny dla miłośników słodkości. Co powiecie na połączenie donatów z Oreo? Już kilka razy takie pączki zwróciły moją uwag...


Dziś przepis idealny dla miłośników słodkości. Co powiecie na połączenie donatów z Oreo? Już kilka razy takie pączki zwróciły moją uwagę w pewnym sklepie. Niestety ich skład  nie jest roślinny, dlatego postanowiłam  przygotować je sama w domu w wersji wegańskiej. Pączki wyszły puszyste i idealnie słodkie, a ciastka oreo dodają im wyjątkowego smaku. Do przyozdobienia donatów można użyć  też  kawałków czekolady, posypki lub nawet owoców.  


WEGAŃSKIE DONATY Z OREO 



Składniki(na ok 15 donatów):

3,5 szkl. mąki 
1 szkl. wody
1 saszetka suchych drożdży
2 "jajka" z siemienia lnianego (2 łyżki siemienia + 6 gorącej wody)
6 łyżek oleju 
3 łyżki cukru 
1 łyżka kakao


Skladniki na lukier:

3/4 szkl. cukru pudru
1/2 mleka roslinnego lub wody

Do udekorowania: 

opakowanie ciastek Oreo

Przygotowanie:


Przygotuj "jajko" zalewając zmielone siemię lniane gorącą wodą i zostaw na ok. 10 minut.


Do dużej miski przesiej mąkę oraz kakao i dokładnie wymieszaj.

W mniejszej misce połącz wodę, wcześniej przygotowane"jajko", cukier oraz olej.


Stopniowo dodawaj mąkę do mokrych składników (najlepiej ok. 1/2 szkl. na raz) dokładnie wyrabiając masę. Mieszanina powinna zacząć formować miękkie, lekko lepkie ciasto. 

Następnie włóż masę uformowaną w kule do oprószonej mąką miski, przykryj czystym ręcznikiem kuchennym i pozostaw w ciepłym miejscu na ok. godzinę lub do podwojenia objętości.

Po tym czasie delikatnie przełóż ciasto na posypaną mąką powierzchnię. Delikatnie rozwałkuj ciasto na grubość 1 cm. 

Następnie wytnij donaty za pomocą szklanki oraz małego kieliszka.

Umieść wycięte donaty na lekko oprószonym pergaminie na blasze do pieczenia. Przykryj ciepłym, lekko wilgotnym ręcznikiem i pozostaw w ciepłym miejscu na ok. 45- 60 minut, aż pączki podwoją swoją wielkość. 

W międzyczasie wymieszaj cukier puder z mlekiem lub wodą.

Gdy ciasto wyrośnie przygotuj głęboki garnek lub frytkownicę z olejem nagrzanym do 190 st (olej będzie miał odpowiednią temperaturę jeśli po włożeniu drewnianego patyczka pojawią się bąbelki).  

Każdego donata smaż ok. pół minuty (do 45 sekund) na jednej stronie. Odwróć i smaż przez kolejne pół minuty na drugiej. 

Gotowe donaty zanurzaj w wcześniej przygotowanym lukrze i posypuj pokruszonymi ciastkami Oreo. 


Smacznego :)


Shepard's pie to popularna zapiekanka, która tradycyjnie składa się z mięsnego farszu zapieczonego pod ziemniaczanym purée. Jeste...



Shepard's pie to popularna zapiekanka, która tradycyjnie składa się z mięsnego farszu zapieczonego pod ziemniaczanym purée. Jestem wielką miłośniczką wszelkich zapiekanek, dlatego musiałam spróbować Shepard's pie w wersji wegańskiej. Aby przygotować roślinny odpowiednik tej potrawy wystarczy zamiast mięsa użyć np. zielonej soczewicy i możemy cieszyć się pyszną i sycąca zapiekanką :)




Zapiekanka pasterska z soczewicą




Składniki:

0,5 kg ziemniaków
50 g wegańskiej margaryny
1 szkl suchej soczewicy
2 średnie cebule 
1 średnia marchewka
1 średnia pietruszka
4 pieczarki 
1 łyżeczka majeranku 
1/2 łyżeczki lubczyku 
1/2 łyżeczki papryki wędzonej 
1 ząbek czosnku
olej do smażenia
sól
pieprz 

Przygotowanie:


Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie.

Soczewice ugotuj według instrukcji na opakowaniu.

Na dużej patelni rozgrzej olej i podsmaż drobno pokrojoną cebulę do zarumienia. 

Następnie dodaj pokrojone drobno pieczarki i smaż przez ok. 5 minut. 

Po tym czasie dodaj startą na dużych okach marchewkę i pietruszkę. Smaż do momentu, aż zmiękną. 

Ugotowaną soczewice odcedź i dodaj do usmażonych warzyw. Dodaj wszystkie przyprawy, dokładnie wymieszaj i smaż ok. 5 minut często mieszając.
Na koniec dodaj wyciśnięty czosnek, dopraw do smaku solą i pieprzem. Smaż jeszcze ok. pół minuty.

Ugotowane ziemniaki odcedź, dodaj margarynę, sól, pieprz i  ugnieć całość na gładkie pur
ée. 

Na dno naczynia żaroodpornego wyłóż warstwę warzywną, a na niej rozprowadź warstwę ziemniaczanego pur
ée.

Piecz w piekarniku rozgrzanym do 200st.C przez ok. 40 minut lub do momentu, aż pur
ée się ładnie zarumieni. 


Smacznego :)

W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję niezwykłej książki kulinarnej. "God food. Boska kuchnia Malki Kafki" bo o t...


W dzisiejszym wpisie przygotowałam dla Was recenzję niezwykłej książki kulinarnej. "God food. Boska kuchnia Malki Kafki" bo o tej książce mowa to publikacja znanej restauratorki i założycielki sieci wegańskich restauracji Tel Aviv. Znajdziemy tu kilkadziesiąt wegańskich przepisów na zamienniki nabiału, obiady, desery, napoje i przekąski.

"God food" to książka dużych rozmiarów (jest trochę mniejsza niż format A4) wydana w porządnej, twardej oprawie. Okładka utrzymana jest w ciemnym klimacie z metalicznymi akcentami w postaci złotych ornamentów i napisów. Po otwarciu książki od razu rzucił mi się w oczy matowy, gruby papier, na którym została wydrukowana treść. Przepisy zawarte w książce zostały podzielone na dwie grupy, dzięki czemu książka jest bardzo przejrzysta i czytelna. Książka ma 288 stron, z czego spora część to przepiękne, kolorowe zdjęcia potraw, miejsc i samej autorki. 




Tak jak wspomniałam wcześniej, książka została podzielona na dwie części. W pierwszej znajdziemy przepisy podstawowe tj. nabiał roślinny, mieszanki przypraw, pasty na pieczywo czy sosy. W drugiej części znajdują się przepisy bardziej złożone, które zostały podzielone na podrozdziały tj.: Kanapki, Śniadania i Lunche, Zupy, Dania Główne, Dodatki do dań, Desery, Napoje.

To, co według mnie odróżnia "God food" od innych książek kulinarnych to fakt, że każdy przepis został poprzedzony wstępem autorki, w którym możemy przeczytać ciekawą historię, anegdotę czy przemyślenia. W swoich opisach Malka Kafka pokazuję jak ważne jest celebrowanie posiłków i zapraszanie bliskich do wspólnego stołu.

W "God food" znajdziemy bardzo dużo orientalnych przepisów tj. baba ghanoush, curry, szakszuka czy harira. Dla mnie jest to ogromnym plusem, bo uwielbiam takie smaki. Oprócz tego mamy też kilka przepisów na pieczywo, co też dla mnie jest dużą zaletą. Autorka nie zapomniałam też o osobach lubiących słodkości, dlatego w książce znajdziemy sporo przepisów na desery. :)





Podsumowując, książka "God food. Boska kuchnia Malki Kafki" jest pięknie wydaną pozycją, która oprócz świetnych przepisów dostarcza nam wartościowych, inspirujących historii i idei autorki. Polecam!

W dzisiejszym poście przygotowałam dla Was zestawienie czterech pysznych deserów, które możecie przygotować na Walentynki.  ...


W dzisiejszym poście przygotowałam dla Was zestawienie czterech pysznych deserów, które możecie przygotować na Walentynki. 



Ryżowy sernik wegański w słoiku



Błyskawiczny sernik wegański na zimno zamknięty w słoiku. Głównym składnikiem są płatki ryżowe, które w połączeniu z mlekiem kokosowym tworzą pyszną masę sernikową. 



Wegańskie delicje


Wegańska wersja delicji, czyli biszkopty z wody po ciecierzycy, galaretka zrobioną z kompotu z owoców leśnych z agarem i całość polana rozpuszczoną czekoladą deserową. 


Wegańskie mini serniki z truskawkami


Szybkie i proste wegański mini sernik na bazie jogurtu roślinnego, mleczka kokosowe z agarem z dodatkiem pokrojonych truskawek.


Walentynkowe trufle daktylowo-czekoladowe


Prosty i szybki przepis na trufle daktylowo-czekoladowe obtoczone w suszonym buraku. 


Smacznego :)

Pierwszy raz spróbowałam orzechowca kilka lat temu na obiedzie Wielkanocnym u siostry mojego chłopaka. Nigdy nie jadłam czegoś podobnego ...


Pierwszy raz spróbowałam orzechowca kilka lat temu na obiedzie Wielkanocnym u siostry mojego chłopaka. Nigdy nie jadłam czegoś podobnego i pamiętam, że było to najlepsze ciasto jakie kiedykolwiek jadłam. Od razu wzięłam przepis, chcąc przygotować je sama w domu. Dziś przedstawiam Wam przepis na zweganizowaną wersję tego ciasta. Choć należy do tych bardziej pracochłonnych i kalorycznych to zachęcam Was do jego wypróbowania.


WEGAŃSKI ORZECHOWIEC Z KARMELEM



Składniki na karmel:

1/4 szkl cukru kokosowego Targroch*
1/2 puszki mleczka kokosowego
1 łyżka oleju kokosowego

Składniki na ciasto (blacha do pieczenia ok. 20x30):

3 szkl. mąki
1,5 łyżeczki sody
150g margaryny**
2/3 szkl. cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
2 łyżki skrobi ziemniaczanej***

6 łyżek wody
1 łyżka mleka roślinnego

Składniki na krem:

3 szklanki mleka roślinnego
3/4 szklanki cukru
2 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
250 g margaryny**


Składniki na warstwę orzechową:


200 g orzechów włoskich Targroch
50 g margaryny**
5 łyżek cukru


*Można zastąpić zwykłym cukrem lub cukrem trzcinowym.

** Polecam margarynę "Alsan" (do kupienia w sklepach z żywnością ekologiczną) lub nową w 100% rośliną margarynę marki "Kasia" (ogólnie dostępna i o wiele tańsza). Zamiast margaryny można użyć oleju kokosowego. 

***Można użyć również skrobi/mąki z Tapioki.

Przygotowanie:

Do rozgrzanego rondelka wysyp cukier i rozpuść go mieszając przez około minutę. Następnie wlej mleczko kokosowe i szybko wymieszaj je z rozpuszczonym cukrem. Zmniejsz ogień i gotuj całość przez około 15 minut, do momentu zgęstnienia masy. Po tym czasie zdejmij rondelek z ognia i dodaj olej kokosowy. 

Zagotuj dwie szklanki mleka roślinnego z 3/4 szklanki cukru.
W międzyczasie do pozostałej szklanki mleka dodaj dwa opakowania budyniu i rozmieszaj. Gdy mleko w garnku będzie się gotowało wlej mieszaninę budyniową. Energicznie mieszaj do całkowitego zgęstnienia budyniu. Zdejmij z ognia i ostudź.

Następnie przygotuj warstwę orzechową. Do tego celu rozpuść w garnku margarynę z cukrem. Gotuj do momentu rozpuszczenia cukru, potem wsyp posiekane orzechy włoskie i gotuj jeszcze przez chwilę.

Wszystkie składniki na ciasto włóż do dużej miski,  zagnieć ciasto i podziel je na 2 części.

Obie części ciasta rozwałkuj do wymiarów blachy do pieczenia. Następnie przełóż pierwsze ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia i włóż do rozgrzanego do 180ºC piekarnika. Piecz ok. 15 minut do zarumienienia ciasta. Na drugą porcje ciasta wyłóż warstwę orzechową i postępuj tak samo jak z pierwszym plackiem. Po upieczeniu ostudź.

Miękką margarynę zmiksuj na puszystą masę. Dodawaj po 1 łyżce ostudzonego budyniu i miksuj do momentu uzyskania jednolitej, kremowej masy.

W blaszce ułóż upieczone ciasto nie mające orzechów. Posmaruj obficie karmelem i wyłóż cały krem budyniowy.  Całość przykryj ciastem z warstwą orzechową.

Gotowe ciasto przełóż w zimne miejsce najlepiej na 24 h. 


Smacznego :)

Nowy Rok jest idealną okazją do wprowadzania zmian. Większość z nas wraz z nadejściem 1 stycznia postanawia schudnąć upragnione 5 k...




Nowy Rok jest idealną okazją do wprowadzania zmian. Większość z nas wraz z nadejściem 1 stycznia postanawia schudnąć upragnione 5 kg  lub po prostu zacząć się zdrowo odżywiać. Niestety jak to często bywa nie mamy czasu, siły i pomysłów na pełnowartościowe posiłki. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam książkę, która zawiera proste, szybkie i przede wszystkim zdrowe przepisy, dzięki którym można zacząć dobrze się odżywiać lub uzyskać wymarzoną sylwetkę.

Książka „Jadłospisy odżywcze” to wspólny projekt rodzeństwa: Mateusza, czyli autora bloga Salaterka oraz jego siostry Agnieszki, czyli pasjonatki gotowania.

Wygląd i wydanie:


"Jadłospisy odżywcze" to książka małych rozmiarów (jest trochę większa niż format A6), która została wydana na spirali,w miękkiej, ale porządnej okładce ze skrzydełkami. Dzięki zastosowaniu tych wszystkich rozwiązań korzystanie z niej podczas gotowania jest bardzo wygodne i bez problemu można ją trzymać w jednej dłoni. Książka została podzielona na rozdziały według rodzaju posiłku. Każdy rozdział oddzielony jest kolorowymi stronami z podanymi ilościami kalorii dla danej grupy. Według mnie największą zaletą "Jadłospisów odżywczych" jest to, że wszystkie przepisy przedstawione są w formie graficznej, dzięki czemu od razu widać jakie składniki dodać i jak je przygotować.Dodatkowo książka posiada przepiękne zdjęcia kolorowych potraw i składników, które motywują do rozpoczęcia diety. 




Treść:


Książka „Jadłospisy odżywcze" to zbiór 70 wegańskich, bezglutenowych i bezcukrowych przepisów, z których można ułożyć pełnowartościowy jadłospis. Bardzo dużym plusem jest fakt, że mamy do dyspozycji wersję dla diety 1500 i 2000 kcal, dzięki czemu możemy wybrać wariant, który bardziej nam odpowiada lub przygotowywać oba dla siebie i partnera. W "Jadłospisach odżywczych" znajdziemy mnóstwo przepisów na śniadania, obiady, kolacje oraz przekąski zarówno słone jak i słodkie. To co wyróżnia tą książkę to fakt, że obok każdego przepisu znajdziemy szczegóły spis składników znajdujących się w danym daniu, dzięki czemu wiemy ile dziennego zapotrzebowania dostarcza potrawa, którą przygotowujemy. Oprócz przepisów znajdziemy także porady od autorów dotyczące dobrych nawyków i suplementacji. 


Dla kogo jest ta książka?

"Jadłospisy odżywcze" to idealna pozycja dla osób, które chcą zacząć zdrowo się odżywiać lub zrzucić zbędne kilogramy przy minimalnym wysiłku. Książkę polecam też osobom, które chcą monitorować kalorie i wartości odżywcze swoich posiłków. Dzięki temu, że wszystkie przepisy zawierają składniki pochodzenia roślinnego, każdy weganin znajdzie tu coś dla siebie. Książka przypadnie też do gustu osobom wykluczającym gluten i cukier ze swojej diety, bo wszystkie potrawy są bezglutenowe i bezcukrowe.   


Podsumowując książka "Jadłospisy odżywcze" jest świetną pozycją, która dostarcza kilkadziesiąt prostych i szybkich przepisów, z których można ułożyć mnóstwo różnorodnych jadłospisów.  Uważam, że jej największą zaletą jest fakt, że oprócz przepisów zawiera jeszcze szczegółową listę składników odżywczych.