Jakiś czas temu miałam okazję testować bardzo ciekawe produkty. Mleczni Bracia  są na rynku od ponad dwóch lat i przez ten czas stwo...

Bezmleczna rewolucja - Recenzja produktów Mlecznych Braci



Jakiś czas temu miałam okazję testować bardzo ciekawe produkty. Mleczni Bracia są na rynku od ponad dwóch lat i przez ten czas stworzyli kilkanaście w pełni roślinnych produktów, które idealnie zastępują popularne wyrobów nabiałowe. W ich ofercie możemy znaleźć słonecznikowy ser feta, serki do smarowania, pesto, mleka roślinne, burgery czy napoje probiotyczne.

Produkty Mlecznych Braci można kupić w sklepie internetowym weganski.com.  


PESTO

PESTKO na ostro

Składniki: pestki dyni 22%, nasiona słonecznika 22%, olej słonecznikowy zimnotłoczony, papryka peperoncino, natka pietruszki świeża 7%, czosnek świeży, sól morska niejodowana.
W asortymencie Mlecznych braci można znaleźć pesto na bazie pestek dyni, nasion słonecznika i natki pietruszki. Miałam przyjemność spróbować jednego z dwóch rodzajów dostępnego pesto, czyli pestko na ostro. Z jego udziałem bardzo szybko można przygotować obiad, bo wystarczy dodać je do gorącego makaronu. Musze przyznać, że to pesto bardzo mi zasmakowało w takim połączeniu. Według mnie jest idealnie przyprawione i nie za ostre

MLEKA ROŚLINNE

W ofercie Mlecznych braci znajdziemy również sporo napojów roślinnych, które są niepasteryzowane i w swoim składzie nie posiadają żadnych wzmacniaczy smaku, konserwantów i stabilizatorów. Dostępne jest mleko konopne, kokosowe, migdałowe, słonecznikowe, i słonecznikowe z kakao. 

Runo konopne


Składniki: woda, nasiona konopi 13,8%, olej lniany zimnotłoczony.

Nigdy nie piłam mleka konopnego, dlatego nie mogłam się doczekać, aby przetestować ten napój. Muszę przyznać, że jest bardzo ciekawy w smaku i mimo braku soli i cukru, które są zazwyczaj w innych mlekach roślinnych zasmakował mi. Nie jestem fanką picia samego mleka roślinnego, dlatego po wypiciu kilka łyków resztę mleka postanowiłam przetestować jako bazę do koktajlu ze szpinakiem, bananami i mango. Uważam, że świetnie się sprawdził w tej roli, a smoothie z jego dodatkiem był pyszny. 

Runo kokosowe

Składniki: woda, kokos 16,7%

Podobnie jak w przypadku poprzedniego mleka byłam bardzo ciekawa jego smaku, bo tak naprawdę nigdy nie piłam napoju na bazie kokosa. Zawsze stawiałam raczej na te z ryżu, soi i owsa. Na stronie producenta jest wspomniane, że ten napój świetnie nadaję się do kawy, dlatego zdecydowałam się przetestować go w ten sposób. Muszę przyznać, że mleko kokosowe w kawie do mnie nie przemawia. Same w sobie jest dobre (zwłaszcza, że w składzie jest sam kokos i woda!), ale zdecydowanie do kawy wole inne mleka roślinne. Resztę mleka dodałam koktajlu z owoców leśnych i tutaj sprawdziło się idealnie :)


BURGERY ROŚLINNE

W swojej ofercie Mleczni bracia mają także roślinne burgery, które dostępne są w czterech smakach: buraczany, a'la kurczak,  pieczarkowo-konopny i jaglany. Miałam przyjemność przetestować trzy z nich:)


Składniki: buraki, kasza jaglana, cebula, czosnek, mąka z cieciorki, olej rzepakowy, majeranek, cząber, papryka wędzona, sól, pieprz.

Jak pierwszego spróbowałam burgera buraczanego, którego przed zjedzeniem podsmażałam na patelni z odrobiną oleju. Po podgrzaniu przygotowałam go z bułką, ogórkiem konserwowym, sałatą i pomidorem. Całość była pyszna, a sam kotlet był bardzo wyczuwalny, co według mnie jest plusem, bo nie lubię gdy smak burgera roślinnego znika po dodawaniu warzyw. Buraki też były dość wyczuwalne,choć nie przytłaczały całego burgera. Podsumowując, kotlet był bardzo smaczny i świetnie sprawdził się jako typowy burger w bułce.


Składniki: soja, ryż brązowy, mąka z ciecierzycy, mąka z tapioki, olej rzepakowy, czosnek, sól, pieprz

Na drugi ogień poszedł burger, który najbardziej chciałam spróbować, czyli a'la kurczakowy. Podobnie jak w poprzednim przypadku podgrzałam go i podałam z tymi samymi dodatkami. Jeśli chodzi o smak to był przepyszny  i rzeczywiście ma coś z kurczaka :).  To zdecydowanie  był mój ulubiony burger :)


Składniki: kasza gryczana niepalona, pieczarki, ziarna konopi, cebula, czosnek, mąka z cieciorki, mąka owsiana, olej rzepakowy, sól, pieprz

Jako ostatni spróbowałam burgera z pieczarkami i nasionami konopi. W tym przypadku również jadłam go w postaci tradycyjnego burgera. Podobnie jak wszystkie był pyszny, ale ten różnił się od pozostałych chrupiącymi nasionami konopi. Uważam, że jest to ciekawy  dodatek, który urozmaicił smak tego kotleta. 

NAPOJE PROBIOTYCZNE

Teraz przejdziemy do dwóch bardzo ciekawych i nietypowych produktów, a mianowicie do napojów probiotycznych, które mogą być odpowiednikami jogurtu i kefiru.

Probio naturalne

Składniki: woda, kokos 16,7%, sok z cytryny, cukier, kultury bakterii

Probio naturalne jest odpowiednikiem jogurtu, dlatego w swoim składzie zawiera żywe kultury bakterii, które pozwalają na utrzymanie prawidłowej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego. Od razu rzuciło mi się w oczy rozwarstwienie produktu, ale przeczytałam na stronie producenta, że jest to naturalny proces i wystarczy mocno wstrząsnąć przed spożyciem aby uzyskać idealną konsystencję. W smaku dość wyraźnie czuć kokos i kwaśność. Konsystencja nie jest typowo jogurtowa, jest rzadki i kremowy. W związku z tym, że nie przepadam za takimi napojami, a mój chłopak je uwielbia, to on wypił prawie całość i bardzo mu smakowało :)

Probio kwaśne


Składniki: woda, kokos 16,7%, sok z cytryny, kultury bakterii, glukoza

Probio kwaśne jest alternatywą dla tradycyjnego kefiru. Podobnie jak w jego poiprzedniku następuję rozwarstwienie się produktu, które po mocnym wstrząsnięciu normalizuje się. Nigdy nie lubiłam kefirów, dlatego nie za bardzo podpasował mi ten produkt. Jest bardzo kwaśny i kokosowy. Podobnie jak w przypadku probio naturalnego degustacje dokończył mój chłopak, któremu napój bardzo smakował, choć powiedział, że z tradycyjnym kefirem nie ma to nic wspólnego. :P


SERY DO SMAROWANIA


Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, cytryna, woda, sól morska

Jako pierwszy spróbowałam SERYO naturalny, który na początku postanowiłam przetestować na kanapce z dodatkiem figi. Muszę przyznać, że bardzo mi zasmakował w takim połączeniu. Serek jest bardzo kremowy, ma gładką konsystencję i świetnie rozsmarowuję się na kromce chleba. W smaku sam jest lekko kwaśny i słonawy, ale w połączeniu z czymś jest idealnie przyprawiony. Ogólnie serek był przepyszny i bardzo mi zasmakował.



Składniki: pestki słonecznika, cytryna, olej rzepakowy, woda, sól morska, sól wędzona

SERYO zwędzony podobnie jak jego poprzednik ma świetną, kremową konsystencje. Ten serek również próbowałam na kanapce. Jeśli chodzi o smak, to nie różni się dużo od tego naturalnego. Według mnie na kanapce ciężko wyczuć  wędzoną nutę. Dopiero po spróbowaniu samej pasty poczułam delikatny, wędzony smak. Podobnie jak poprzednia pasta bardzo mi zasmakowała. 

 


Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, cytryna, suszone pomidory, chili, oregano, woda, sól morska

Dla odmiany SERYO z suszonymi pomidorami postanowiłam spróbować w połączeniu z makaronem. Paste dodałam do gorącego makaronu i porządnie wymieszałam. Muszę przyznać, że w takiej formie pasta bardzo mi zasmakowała, chyba nawet bardziej niż na kanapce. 


SER FETA

Składniki: pestki słonecznika, olej słonecznikowy nierafinowany, mąka kokosowa, cytryna, woda, sól morska, suszone pomidory, chili, oregano

Na koniec zostawiłam produkt, który najbardziej przypadł mi do gustu, czyli wegański ser feta. Odkąd przeszłam na weganizm nie jadłam żadnego wegańskiego zamiennika fety, a kiedyś bardzo lubiłam sałatki z jej udziałem. SERYO sałatkowy idealnie nadaję się właśnie do przygotowania sałatek np. greckiej. Jest słony, kremowy, a dzięki dodatkowi ziół bardzo aromatyczny. Wystarczy pokroić go w kostkę i  dodać do sałaty i innych warzyw. 

Podsumowując produkty Mlecznych braci są świetną alternatywą dla tradycyjnych wyrobów nabiałowych. W swojej ofercie mają naprawdę ciekawe produkty, które uważam, że warto spróbować. Mi najbardziej zasmakowały burgery, pasty SERYO i oczywiście SERYO sałatkowy. Na pewno jeszcze nie jednej raz zaopatrzę się w te produkty. 

0 komentarzy: