Jestem ogromna fanką wszelkich wegańskich batonów energetycznych i zdrowych przekąsek. Uwielbiam testować nowe smaki, poznawać nowe pr...

Batony energetyczne od Oho Natura - RECENZJA + suszone banany z surowym kakao


Jestem ogromna fanką wszelkich wegańskich batonów energetycznych i zdrowych przekąsek. Uwielbiam testować nowe smaki, poznawać nowe produkty i marki. Ostatnio udało mi się spróbować wszystkich batonów od Oho Natura. Wcześniej znałam tę markę i próbowałam ich dwóch produktów, które bardzo mi zasmakowały, dlatego z chęcią poznałam ich całą ofertę.

Do produktów Oho Natura nie dodaje się cukru ani innych sztucznych substancji słodzących. Zamiast tego zwierają cukry naturalnie występujące w owocach tj. daktyle, figi, morele czy rodzynki. W składzie nie znajdziemy także konserwantów, barwników czy innej „chemii”. Batony są odpowiednie dla wegan oraz osób unikających glutenu.

Oprócz świetnego składu, batony wyróżnia także oprawa graficzna opakowań oraz nazwy samych batonów. Bardzo podoba mi się to, że każde opakowanie ma inny kolor, wzór oraz inną postać i nazwę.

Jeśli jesteście ciekawi batonów od Oho natura zapraszam do przeczytania poniższej recenzji. :)




Baton bakaliowy MAURO

Skład: daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, orzechy laskowe, migdały, kakao

Pierwszy jest baton bakaliowy, który miałam przyjemność próbować już jakiś czas temu. Za pierwszym razem bardzo mi zasmakował, podobnie jak teraz. Po otworzeniu MAURO od razu można poczuć zapach daktyli, fig i rodzynek. Po pierwszym kęsie czuć słodycz fig i ich pestki. Bardzo wyczuwalne w smaku są też daktyle. Pod koniec czuć też lekką nutę kakao, słonecznika i orzechów. Smak jest bardzo dobrze zrównoważony. Jeśli chodzi o konsystencje to jest jednocześnie zbita i miękka. Pestki figi i słonecznik w całych kawałkach bardzo fajnie sprawdza się w tym batonie. Ich dodatek sprawia, że konsystencja nie jest jednolita i nudna. Tak jak wspomniałam na początku MAURO bardzo przypadł mi do gustu, dlatego na pewno do niego wrócę :)




Baton bakaliowy MALAIKA

Skład: daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, jagody goji, wiórki kokosowe, nasiona chia

MALAIKA to kolejny baton, którego smak poznałam już wcześniej. Podobnie jak MAURO na pierwszym miejsu w składzie zawiera daktyle i figi. To właśnie te składniki odpowiadają za słodycz tego batona. Słodkość równoważy dodatek rodzynek, które dodają lekkiej kwaskowatości. Tak jak w poprzednim batonie wyczuwalne są pestki fig, które razem z nasionami chia chrupią pod zębami. W składzie mamy jeszcze wiórki kokosowe i jagody goji, jednak według mnie są w ogóle nie wyczuwalne w smaku. Baton w konsystencji jest miękki i ciągnący. Przypomina mi trochę ciągutkę. MALAIKA jest bardzo ciekawym batonem, który na pewno będzie świetną przekąską czy sposobem na zaspokojenie małego głoda.


Baton bakaliowo-warzywny ARIA 

Skład: banany*, rodzynki, daktyle, słonecznik, dynia, pomidor, marchew, młody jęczmień.

ARIA od razu mnie zaciekawiła, nie tylko dlatego, że nazywa się tak samo jak moja ulubiona bohaterka z Gry o Tron. Nigdy nie jadałam batonów energetycznych, które miały w składzie warzywa, a zawartość dyni, pomidora, marchewki i jeszcze młodego jęczmienia brzmiała interesująco. Myślałam, że ich dodatek może zdominować smak batona, ale praktycznie nie były wyczuwalne. Jedynie po pierwszym kęsie pojawiła się lekka nuta wytrawności, ale za chwilę została zdominowana przez naturalna słodycz bananowo-daktylową. Mimo tego baton nie był zamulająco-przesłodzony i można w nim było wyczuć lekko kwaskowy posmak. Dzięki temu, że smak bakaliowy jest bardziej wyraźny dostajemy cenne składniki odżywcze z warzyw przy pysznym smaku. Jeśli chodzi o konsystencje to nie jest za miękka, bardziej określiłabym ja jako półtwardą. ARIA jest bardzo ciekawym batonem, na który pewnie się jeszcze nie raz kiedyś skuszę.


Baton bakaliowo-warzywny NIKO

Skład: morele, rodzynki, jabłka, słonecznik, marchew, burak, surowe ziarna kakao*, młody jęczmień

Niko to również baton bakaliowo-warzywny. Na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy morele, które są ciekawą alternatywą dla daktyli, które zazwyczaj występują w batonach tego typu. Składnikiem, który jak dla mnie wysuwa się w tym na pierwszy plan jest lekko słodkawy burak. Było on świetnym wyborem, gdyż bardzo dobrze komponują się z pozostałymi składnikami. Dodatkowo nadaje mu piękny kolor. W składzie znajdziemy jeszcze jabłko i rodzynki, które również są bardzo wyczuwalne i nadaje batonowi lekko kwaśnego posmaku równoważąc słodycz. Trochę obawiałam się obecności młodego jęczmienia, ale na szczęście w ogóle go nie wyczułam. Konsystencja batona jest miękka i lekko gumowa. Baton zawiera w składzie chrupiące ziarna kakao i słonecznika, dzięki czemu konsystencja jest bardzo ciekawa. NIKO bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, dlatego na pewno nie raz do niego wrócę.




Baton energetyczny TOTOBI

Skład: figi, morele, rodzynki, słonecznik, guarana, zielona herbata, imbir, olejek cytrynowy

TOTOBI na pierwszym miejscu w składzie ma figi i morele, które wysuwają się na pierwszy plan i nadają słodycz całemu batonowi. Na szczęście słodkość nie jest przesadzona, dzięki temu, że została zrównoważona olejkiem cytrynowym. Ten składnik oprócz nuty kwasowości, dodaje też lekkiego orzeźwienia. Dzięki zawartości guarany i zielonej herbaty w całym batonie jest, aż 91mg naturalnej kofeiny. W batonie można wyczuć minimalny gorzkawy posmak, który może być wynikiem dodania tych składników. Konsystencja, podobnie jak w poprzednich batonach, jest miękka i lekko ciągutkowa. Także w tym batonie pojawiają się pestki fig i słonecznika, które lekko chrupią pod zębami. Jeśli chodzi o moją ocenę, to uważam, że TOTOBI jest ciekawą opcją, gdy potrzebujemy dodatkowego zastrzyku energii, ale nie jest to raczej produkt dla mnie.

Baton białkowy PAKURI

Skład: orzechy ziemne, rodzynki, izolat biała (grochu, ryżu), białko konopne, banany*, daktyle, surowe ziarna kakao*, spirulina.

Teraz przyszła pora na mojego ulubieńca, czyli baton białkowy Pakuri. Po otwarciu opakowania od razu można poczuć piękny zapach prażonych orzeszków ziemnych. To właśnie one są na pierwszym miejscu w składzie. Dość wyczuwalne są także w smaku i konsystencji. Dla mnie jest to wielki plus, gdyż uwielbiam wszystko co jest z orzechami ziemnymi. Dzięki zawartości białka konopnego oraz białka z grochu i ryżu, baton ma w sobie aż 19 % protein. W składzie znajdziemy też rodzynki i banany, które odpowiadają za słodycz. Pozostałe składniki, czyli surowe kakao oraz spirulina według mnie są prawie nie wyczuwalne. Oprócz smaku bardzo przypadła mi do gustu konsystencja tego batona. W porównaniu do reszty batonów jest twardy i suchy, zapewne przez dodatek białka. Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tego batona!



Banany suszone z surowym kakao BAMBUCZI

Skład: banany* 87 %, surowe ziarna kakaowca* 13 %

Na koniec również zostawiłam coś co wyjątkowo mi zasmakowało i na pewno zostanie ze mną na długo, czyli banany suszone z surowym kakao. Nigdy nie próbowałam podobnej przekąski, dlatego byłam bardzo ciekawa jej smaku. Zacznę od składu tego produktu, który bardzo przypadł mi do gustu. Znajdziemy tu tylko dwa składniki, czyli banany i surowe ziarna kakaowca. Oba komponenty pochodzą z upraw ekologicznych, co jest dodatkowym plusem tego produktu. Wcześniej jadłam tylko smażone suszone banany, dlatego kiedy spróbowałam BAMBUCZI byłam bardzo zaskoczona ich smakiem i konsystencją. Oczywiście na plus! Po otworzeniu opakowania od razu czuć piękny zapach banana z lekką nuta kakao. W smaku są przepyszne, bardzo bananowe i słodkie. Słodycz jest zrównoważona ziarnami kakaowca, w którym obtoczone są banany. Jeśli chodzi o konsystencje to jest lekko gumowa, trochę przypominająca żelki. Kakao dodaje chrupkości, dzięki czemu przekąska jest jeszcze bardziej ciekawa. Ten produkt niesamowicie mi zasmakował i na pewno będzie się u mnie często pojawiał. Polecam!



2 komentarze: