Pierwszy raz zobaczyłam produkty marki BeVege ok. rok temu. Bardzo mnie zaciekawiły, ale niestety składy wszystkich produktów, które zn...

Wegańskie nowości od BeVege



Pierwszy raz zobaczyłam produkty marki BeVege ok. rok temu. Bardzo mnie zaciekawiły, ale niestety składy wszystkich produktów, które znalazłam były wegetariańskie. Na szczęście firma postanowiła wyjść naprzeciw potrzebom wegan i w marcu wypuściła pasztet wegański. Niewiele później dołączyły do niego parówki i pasta, a już niedługo do sprzedaży trafią dwa smaki kiełbas. Niedawno otrzymałam paczkę wypełnioną tymi wszystkimi wegańskimi pysznościami, dlatego już wkrótce na blogu pojawią się pierwsze przepisy z użyciem tych produktów :). Jeśli jesteście ciekawi jakie nowości ma dla nas marka BeVege zapraszam do dalszego czytania.  




Jednym z produktów, które znalazłam w paczce był wegański pasztet z ziarnami. Bardzo go polubiłam, szczególnie z dodatkiem pomidora. Ma dobra konsystencje, nie rozpada się i dobrze się kroi. Jego bazą, jak wszystkich produktów tej firmy jest białko grochowe.  




Kolejnym produktem były parówki wegańskie, które już wcześniej miałam okazję próbować. Kupiłam je jeszcze w wakacje na grilla, ale średnio się sprawdziły w tym wydaniu. Tym razem zdecydowałam się po prostu zjeść je ugotowane z ketchupem i musztardą. Musze stwierdzić, że o wiele lepiej spisują się ugotowane. Smakiem i wyglądem kojarzą mi się z parówkami drobiowymi, które jadłam w dzieciństwie. 




Bardzo lubię suszone pomidory i paprykę, dlatego gdy zobaczyłam w paczce pastę z tymi dwoma składnikami bardzo się ucieszyłam. Pasta bardzo przypadła mi do gustu i dobrze sprawdza się na kanapkach. Ma też fajną konsystencję, nie za rzadką i nie za gęstą. Według mnie świetnie też  sprawdziła by się jako pesto. 



W paczce znalazłam też "kiełbaski" o smaku grzybowym, które razem z warzywnymi niedługo znajdą się w sklepach. Gdy spróbowałam je bez żadnej obróbki miały dziwny posmak, który na szczęście nie był już aż tak wyczuwalny po usmażeniu. Kiełbaski mają zbitą, ale lekką konsystencje, nie rozpadają się i bardzo dobrze się smażą. 


Ostatnim produktem również są "kiełbaski", ale tym razem o smaku warzywnym. Te o wiele bardziej mi zasmakowały niż wersja z grzybami. Były pyszne zarówno "na surowo" jak i usmażone. Bardzo dobrze sprawdziły się też w daniu, na które przepis niedługo pojawi się na blogu :).  



A Wy znaliście produkty marki BeVege? Który z tych przeze mnie opisanych najbardziej przypadł Wam do gustu? 


 

2 komentarze:

  1. Mnie niestety żadne z tych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi najbardziej spodobały się te kiełbaski warzywne :)

    OdpowiedzUsuń