Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. Tym razem będzie to zestawienie rzeczy, które wyjątkowo polubiłam w przeciągu dwóch ostatnich mie...

Ulubieńcy maja i czerwca


Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. Tym razem będzie to zestawienie rzeczy, które wyjątkowo polubiłam w przeciągu dwóch ostatnich miesięcy. W maju nie nazbierało mi się za dużo rzeczy, dlatego postanowiłam połączyć ulubieńców majowych z czerwcowymi. Oprócz produktów, które opisałam poniżej muszę wspomnieć o sezonowych warzywach i owocach tj. truskawki, czereśnie, bób, fasolka szparagowa, szparagi i młoda kapusta. W przeciągu tych dwóch miesięcy odkryłam sporo nowości, które wyjątkowo przypadły mi do gustu i na pewno zostaną ze mną na dłużej. Nie ma co przedłużać zapraszam do lektury :).

Pierwszym ulubieńcem są krówki wegańskie firmy Super Krówka. Kiedyś bardzo lubiłam takie słodycze, dlatego gdy pojawiły się w Rossmannie od razu je kupiłam. Próbowałam jak na razie dwóch smaków: toffii i tych z kakao. Obydwa są przepyszne. Jeśli jeszcze nie próbowaliście to serdecznie polecam!

Drugim ulubieńcem jest również produkt firmy Super Krówka. Tym razem mam Wam do polecenia krem kakaowo-orzechowy, który na pewno przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi czekolady. Idealny do smarowania na kanapki, do wafli czy do wyjadania łyżeczką w przypływie ochoty na coś słodkiego :).




Kolejnym produktem jest wegańska biała czekolada nugatowa firmy iChoc. Próbowałam już kilka czekolad tej firmy i żadna nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Z kolei ta czekolada ma w sobie coś wyjątkowego. Rozpływa się w ustach zostawiając drobinki prażonych orzechów. Jedna z lepszych wegańskich czekolad.




Następnym produktem jest jogurt sojowy firmy Provamel, który kupiłam w sklepie wegańskim z polecania pracownicy. Przypadł mi do gustu ze względu na dodatek zmiksowanego mango oraz konsystencje, która przypomina jogurt grecki. Jest to jeden z najlepszych jogurtów jakie jadłam.





Do ulubieńców muszę także zaliczyć tofu dostępne na hali mirowskiej. Nie dość, że jest to najtańsze tofu jakie kiedykolwiek kupiłam, to jest też najlepsze w smaku. Kupiłam trzy kostki z czego jedna została zjedzona od razu, w czasie podroży do domu. :)
Od niedawna w każdy czwartek w Galerii wypieków Lubaszka dostępny jest wegański pączek i jagodzianka. Jak na razie udało mi się kupić tylko jagodziankę, która jest pyszna i niczym nie odbiega od tej tradycyjnej. Polecam! 




Kolejnym ulubieńcem jest wegańska wuzetka dostępna w warszawskim Lokalu Dela Krem. Kilka razy próbowałam ją kupić, ale za każdym razem akurat już jej nie było. Na szczęście udało mi się ją spróbować i było warto tak długo czekać. To ciastko jest prze-py-szne! Jeśli nie próbowaliście to jak najbardziej polecam.

Przez większość maja i trochę czerwca byłam na diecie warzywno-owocowej dr. Dąbrowskiej. Podczas tej diety bardzo często jadłam pieczone jabłka z cynamonem, które zasmakowały mi na tyle, że musiały znaleźć się na tej liście. Polecam każdemu jako zdrową i pyszna przekąskę :).


Kolejnym ulubieńcem jest danie, które najbardziej zasmakowało mi na diecie dr Dąbrowskiej. Bardzo lubię leczo, ale nie spodziewałam się, że jego dietetyczna wersja również mi tak przypadnie do gustu. Jeśli jesteście ciekawi jak je robiłam to przepis jest dostępny na blogu. 




Teraz mój absolutny hit czerwca, czyli tofucznica z wegańska szynką. Przeglądając kosz z promocjami w Selgrosie dostrzegłam szynkę Polsoi w sporej przecenie. Stwierdziłam, że spróbuję zrobić z nią tofucznice i to był strzał w dziesiątkę! Jak dla mnie smakuje jak prawdziwa. Przepis dostępny jest tutaj. 



Pierwszym ulubieńcem pielęgnacyjnym jest peeling do twarzy marki Alterra z witaminą E i ekstraktem z żurawiny. Używam tego produktu od prawie dwóch miesięcy i jestem zachwycona zarówno działaniem jak i zapachem :). Bardzo polubiłam ten produkt i na pewno zostanie zemną na dłużej.



Kolejnym ulubieńcem jest peeling cukrowy do ciała marki Biolove. Świetnie spełnia swoją role, czyli ściera naskórek i wygładza skórę. Plusem tego produktu jest skład, w którym oprócz cukru znajdziemy masło shea, olej z pestek winogron, olej kokosowy i witamine E. Dodatkowo ma przepiękny zapach.


Ostatnim ulubieńcem kosmetycznym jest krem pod oczy marki Nacomi. Kupiłam go w hebe na promocji 1+1. Cieszę się, że na niego trafiłam, bo bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nawilża okolice oczu i minimalnie wygładza zmarszczki. Jak na razie spełnia moje wymagania co do kremu pod oczy.    


Tak jak wcześniej wspomniałam na przełomie maja i czerwca byłam na diecie Dr Dąbrowskiej. Nie jest to typowa dieta odchudzająca, a post leczniczy, którego efektem ubocznym jest zmniejszenie wagi. Mój efekt uboczny to 6 kg mniej w przeciągu miesiąca. Oprócz tego mam o wiele lepszą przemianę
materii, polepszyło mi się samopoczucie, lepiej sypiam i zmniejszył mi się trądzik. 


W maju wybrałam się z chłopakiem do kina na drugą część "Strażników Galaktyki". Pierwsza część bardzo miło wspominam, dlatego z chęcią wybrałam się na seans. Film bardzo mi się spodobał. Podobnie jak w pierwszej części nie zabrakło ciekawej fabuły, wielu zabawnych momentów, świetnych scen akcji i klimatycznego soundtracku z hitami lat osiemdziesiątych. 





Znaliście rzeczy, które znalazły się w moim zestawieniu? A może Wy okryliście niedawno coś ciekawego? Koniecznie podzielcie się tym w komentarzu :).










4 komentarze:

  1. Z rzeczy które wymieniłaś próbowałam krówki i krem <3. Reszty nie znam, ale z chęcią wypróbuję. Zaciekawiłaś mnie też tą dietą, trochę o niej poczytałam i zaintrygowała mnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj czekoladę bo jest przepyszna :) Co do diety to polecam przejrzeć sobie grupy na fb dotyczące tej diety i obejrzeć wykłady na Youtube dr. Dąbrowskiej. Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Próbowałam te krówki i dla mnie średnie jak za taką cenę. Nie były złe, ale raczej będę kupować w promocji jak już. Za to czekoladę nugatową kocham, uwielbiam! To na sto procent moja ulubiona wegańska czekolada. Musze wypróbować koniecznie produktów z Biolove. Bardzo zachęcają składami i podobno wszystkie zapachy są obłędne. Szkoda, że nie mieszkam w Warszawie i nie mam Kontigo. Chyba trzeba będzie zrobić jakieś zamówienie online :)

    Pozdriawiam
    Joanna
    www.dailyjoanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście za taką cenę powinny być jeszcze lepsze, ale jak na razie cieszmy się że takie produkty pojawiają się i są łatwo dostępne. Dla mnie były by idealne, gdyby były bardziej słodkie i miały kruchą konsystencję. Co do Biolove to wszystkie zapachy były przepiękne i ciężko było mi się zdecydować. Również pozdrawiam! :)

      Usuń