Mimo, że mamy już połowę listopada i bardziej adekwatnym wpisem byli by ulubieńcy właśnie tego miesiąca to zapraszam na spóźniony paździer...

Ulubieńcy października


Mimo, że mamy już połowę listopada i bardziej adekwatnym wpisem byli by ulubieńcy właśnie tego miesiąca to zapraszam na spóźniony październikowy post z ulubieńcami.





Pierwszym ulubieńcem w październiku jest tofu naturalne produkcji Kauflanda. Robiłam z niego kilka potraw i świetnie się sprawdziło w każdej roli. Dodatkowym plusem jest fakt, że od razu kupuje się dwa opakowania. 

Kolejnym ulubieńcem jest również tofu z Kauflanda, ale wędzone. Oprócz bardzo dobrego smaku a świetną konsystencje, idealną do krojenia. Cena tofu i dostępność są jego dodatkowym atutem. 

Kolejnym ulubieńcem jest krem z kasztanów, który kupiłam w Lidlu na tygodniu francuskim. Bardzo lubię jadalne kasztany, więc niedziwne, że ten krem mi tak zasmakował. Polecam!


Następnym produktem, którym chciałam się z Wami podzielić są jogurty Valsoia. Bardzo brakuję mi płatków z jogurtem, ale na szczęście te jogurty się idealnie sprawdzają. Są dostępne w Tesco co jest ich dodatkowym plusem. 



Będąc w Rossmannie moją uwagę przyciągnął ten baton. Już po pierwszym gryzie wyjątkowo przypadł mi do gustu. Pewnie dlatego, że smakuję jak ciastko z kawałkami czekolady :)


W tym miesiącu moim warzywnym ulubieńcem był zdecydowanie kalafior. Jadłam go naprawdę bardzo dużo, szczególnie w postaci kotletów kalafiorowych.Bardzo łatwo się je przygotowuję i są przepyszne :)





Jak zawsze najpyszniejsze zostawiłam na koniec. W tym miesiącu moim zdecydowanym hitem były dyniowe pankejki owsiane z bitą śmietaną i sosem kasztanowym. Takie połączenie jest dla mnie kwintesencją jesieni i świetnie sprawdza się na śniadanie czy deser. 








Pierwszym ulubieńcem kosmetycznym jest szampon Angel Wash marki Kevin Murphy. Dostałam go od mojej przyjaciółki na urodziny i od tamtej pory go używam. Bardzo dobrze sprawdza się na moich włosach. 


Do zestawu dostałam również odżywkę Angel Rinse tej samej marki. Podobnie jak szampon bardzo przypadła mi do gustu. Moje włosy są po niej lśniące i gładkie. 



Moją ulubioną piosenką był utwór "Falling Skies" zespołu Lifewalker. Tę piosenkę znalazłam przez przypadek, ale od pierwszego odsłuchania spodobała mi się na tyle, że słuchałam ją przez cały październik.  

  






Nowy serial HBO "Westworld" jest zdecydowanie moim ulubieńcem. Bardzo lubię science fiction, dlatego ten serial od razu przypadł mi do gustu. Głównymi zaletami tego serialu są świetni aktorzy, ciekawa fabuła i niezwykły klimat. Polecam!
Na koniec chciałabym polecić Wam miejsce w Warszawie. Jest to knajpa wegańska serwująca meksykańskie jedzenie. Można tu zjeść trzy rodzaje taco (wszystkie pyszne) i kilka rodzajów burrito(na razie próbowałam tylko jedno, które był bardzo dobre).







0 komentarzy: