Zapraszam Was dzisiaj na pierwszy wpis z serii "Wegański foodbook", gdzie będę pokazywać co jem na co dzień.  Myślę, że taki po...

Wegański foodbook #1


Zapraszam Was dzisiaj na pierwszy wpis z serii "Wegański foodbook", gdzie będę pokazywać co jem na co dzień. Myślę, że taki post może być przydatny dla osób, które poszukują inspiracji jedzeniowych lub jeszcze nie do końca wiedzą co na weganizmie właściwie jeść ;). 





Na śniadanie zjadłam moje ulubione kanapki czyli podpieczone pieczywo posmarowane rozgniecionym awokado z pomidorami suszonymi. 


Na drugie śniadanie wybrałam omlet z ciecierzycy z sałatą, żółtym pomidorem, cebulą i ketchupem. Taki posiłek wbrew pozorom robi się bardzo szybko. Aby zrobić taki omlet wystarczy wymieszać 1/2 szkl. mąki z ciecierzycy, 1 łyżką mielonego siemienia lnianego i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia. Do tego można dodać płatki drożdżowe, sól czarną i ulubione przyprawy. 


Bardzo często w ciągu dnia nachodzi mnie ochota na coś słodkiego, dlatego jako przekąskę przed obiadem zjadłam kilka śliwek i dwa kawałki arbuza. 



 Na obiadokolacje przyrządziłam placek po węgiersku. Placki ziemniaczane zrobiłam z kilograma ziemniaków, jednej sporej cebuli i kilku łyżek skrobi ziemniaczanej. Wyszły przepyszne :).  Gulasz przygotowałam na szybko z kotletów sojowych z papryką. Takie danie jest bardzo pożywne i jest świetnym urozmaiceniem dla codziennego jadłospisu.  




3 komentarze:

  1. To wszystko wygląda pysznie :)
    Oglądam Twojego bloga na bieżąco, i choć nie komentuję to wiedz, że jestem! :) Bardzo mnie zachęcasz do próbowania wegetariańskich dań :)
    (wegetariańskich, bo na wegańskie nie jestem jeszcze gotowa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ja też zaczytałam od posiłków wegetariańskich :) Właśnie takie foodbooki (What I ate in a day na Youtubie) pokazały mi, że na weganizmie też można jeść pyszne rzeczy.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie posty! A menu prezentuje się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń