Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. We wrześniu odkryłam sporo fajnych rzeczy jedzeniowych, które na pewno zostaną ze mną na długo. ...

Ulubieńcy września


Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. We wrześniu odkryłam sporo fajnych rzeczy jedzeniowych, które na pewno zostaną ze mną na długo.  




Pierwszym ulubieńcem we wrześniu jest dynia. Robiłam z niej najczęściej pikantną zupę krem z mlekiem kokosowym. Wykorzystywałam ja również w deserach tj. muffiny czy napojach. 

Kolejnymi ulubieńcami są pasty paprykowe - łagodna i ostra. Łagodną kupiłam w Biedronce i świetnie się sprawdza do leczo i gulaszy. Ta ostra jest z Tesco i mimo, że nie przepadałam za ostrymi rzeczami stwierdziłam, że warto ją spróbować. Od tego momentu dodaję ją do wszystkiego :)

Kolejnym ulubieńcem jest kasza bulgur. Kupiłam ją po poleceniu mojej przyjaciółki i bardzo mi zasmakowała.  Jak na razie próbuję wykorzystać ją w różnych sałatkach i świetnie się w takiej roli sprawdza :) Myślę, że na dłużej ze mną zostanie.


Następnym produktem, którym chciałabym się z Wami podzielić jest herbata o smaku jabłka z cynamonem. Bardzo lubię te połączenie, dlatego ta herbata przypadła mi do gustu. Szczególnie polecam ją na zimniejsze dni - jest bardzo rozgrzewająca :)



Moim absolutnym hitem jeśli chodzi o słodkości jest brownie w kubku z mikrofalówki. Jest to 
najprostszy i najszybszy wegański deser jaki jadłam. 







W tym miesiącu miałam obsesje na punkcie kanapek z tostowanym pieczywem, hummusem, suszonymi pomidorami, sałatą i sosem BBQ. Polecam spróbować taką kombinacje :)


Kolejnym ulubieńcem są domowe pomidory suszone, które robiłam na przełomie sierpnia i września. W tym miesiącu jadłam je ze wszystkim :). Tutaj możecie znaleźć przepis na te pyszne przetwory :)





Najpyszniejszego ulubieńca zostawiłam na koniec. We tym miesiącu w weekend ciągle jadłam moją ulubiona tofucznice z suszonymi pomidorami.  Jest to najlepsza wersja jaka kiedykolwiek jadłam. Tutaj możecie znaleźć przepis i zrobić ją sobie w domu :).





Pierwszym i jedynym ulubieńcem kosmetycznym jest olej kokosowy. Kiedyś stsowałam płukałam jame ustną wlasnie tym olejem, a ostatnio zaczęłam stosować go jako pastę do zębów i jest em bardzo zadowolona z jego działania i efektów. 




W tym miesiącu moja ulubiona piosenka była przepiękna ballada "Within my heart" szwdzkiego zespołu metalcorowego Ends With A Bullet.  








Na koniec chciałabym polecić Wam kanał Supreme Banana na youtubie, który ostatnio bardzo często oglądam. Jest to kanał prowadzony przez Cami, która jest niezwykle pozytywną osobą. Znajdziecie tutaj dużo foodbooków i vlogów.








A jakie były Wasze ulubione produkty/rzeczy we wresniu?


2 komentarze:

  1. I u mnie króluje dynia :) Chyba przez październik będę ciągle pomarańczowa od niej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas dynia praktycznie nie znika ze stołu ;)

    OdpowiedzUsuń