Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. W czerwcu bardzo często jadłam truskawki, czereśnie i inne sezonowe owoce oraz warzywa. Odkrył...

Ulubieńcy czerwca


Dziś zapraszam na kolejnych ulubieńców. W czerwcu bardzo często jadłam truskawki, czereśnie i inne sezonowe owoce oraz warzywa. Odkryłam też sporo fajnych gotowych rzeczy jedzeniowych, które na pewno zostaną ze mną na długo. Jeśli chodzi o pielęgnacje to w tym miesiącu jest jej trochę mniej niż zazwyczaj, ale są to produkty wartę uwagi. W tym miesiącu kupiłam również dwa urządzenia, które od razu stały się moimi ulubieńcami. 


Pierwszym ulubieńcem w czerwcu jest paprykarz z kaszą jaglaną firmy Dega. Mimo tego, iż jest on trochę za tłusty to jest to jeden z najlepszych paprykarzy wegańskich. Dodatkowo jego cena jest bardzo zachęcająca bo kosztuje ok. 1.50 zł. Dostępny jest w Netto, Żabce i Freshmarketach. 
Będąc w Lidlu znalazłam przy kasie takie "chipsy" zrobione z suszonych warzyw i stwierdziłam, że warto ich spróbować. Kupiłam wersję z pomidorem i marchewką. Bardzo przypadły mi do gustu, szczególnie wersja z marchewki.

Kolejnym ulubieńcem są lody wegańskie na patyku. Będąc w Auchan (WWA ul. Modlińska, ale są też w innych miastach) wypatrzyłam je w lodówce i musiałam ich spróbować. Są pyszne - smakują jak lody Magnum. Kosztowały 16.50 zł za 4 sztuki. W Warszawie są dostępne także w Evergreen na sztuki :) 



Teraz mój absolutny hit tego miesiąca, czyli najprostsze naleśniki wegańskie, 
które wychodzą za każdym razem! W czerwcu jadłam je non-stop, zmieniając jedynie nadzienie. Robi się je tylko z mąki i wody z dodatkiem odrobiny soli i proszku do pieczenia :) Przepis dostępny tutaj :)






Pierwszym ulubieńcem kosmetycznym jest korund do twarzy. Kupiłam go chyba z rok temu, ale jakoś przeleżał na półce. Dopiero w tym miesiącu zaczęłam go regularnie używać i świetnie się sprawdził jako peeling mechaniczny :) 

Po używaniu płynu Facelle jako szampon, postanowiłam wrócić do Alterry. Tym razem zaopatrzyłam się w sprawdzoną u mnie wersje z granatem. Szampon jak zawsze świetnie sprawdził się na moich włosach. 


Ostatnim ulubieńcem kosmetycznym jest odżywka do włosów. Do kompletu z szamponem wybrałam wersje z granatem z Alterry. Była to moja pierwsza odżywka z tej firmy i od razu wiem, że zostanie ze mną na dłużej. W sumie nie wiem dlaczego wcześniej jej nie spróbowałam :).


Od długiego czasu chciałam kupić robota kuchennego, który będzie na tyle mocny, by można w nim robić masło orzechowe czy mielić migdały. Niedawno w Auchan udało mi się znaleźć takiego w promocji za 170 zł i jestem bardzo zadowolona z jego działania. Robię w nim pasty, kulki mocy, spody do ciast i trę warzywa :)

[źródło zdjęcia: https://www.quechoisir.org/comparatif-robots-multifonctions-n563/philips-hr7627-00-2-p182895/]



Drugim sprzętem, jest maszyna do robienia mleka sojowego. Do jej zakupu namówił mnie mój chłopak, który ostatnio bardzo polubił mleko sojowe. Dzięki urządzeniu robienie litra mleka, nie wymaga żadnego wysiłku i kosztuje mniej niż 1 zł. Kupiłam je w Auchan w promocji za 150 zł.
[źródło zdjęcia:http://www.manta.com.pl/en/smm200s]




A jakie były Wasze ulubione produkty/rzeczy w czerwcu?



7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham te chipsy! Marchewkowe to moje ukochane, a pomidorowych jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon też używam, jest niedrogi i świetnie nawilża włosy. Chipsy warzywne też lubię, choć kupuję w innym sklepie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poproszę notkę o tym urządzeniu do robienia mleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dobry pomysł :) Niedługo dodam wpis o tym urządzeniu :)

      Usuń
  5. Nie mogę znaleźć przepisu na naleśniki. Poprosze o wkelejenie linka.
    Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis dopiero dziś dodałam :) http://www.wegujemy.pl/2016/08/najprostsze-weganskie-nalesniki.html

      Usuń