Kolejny miesiąc już za nami. Nawet nie wiem kiedy tak szybko zleciał! W Maju z nalazłam kilka ciekawych rzeczy wartych uwagi i mam nad...

Ulubieńcy maja


Kolejny miesiąc już za nami. Nawet nie wiem kiedy tak szybko zleciał! W Maju znalazłam kilka ciekawych rzeczy wartych uwagi i mam nadzieję, że Wy też znajdziecie coś dla siebie :).







Pierwszym ulubieńcem w maju są jagody goji. Nie wiem czemu, ale dopiero w tym miesiącu pierwszy raz ich spróbowałam. Bardzo mi zasmakowały, dlatego dodawałam je do owsianek, koktajli i jadłam je jako przekąskę. 

W maju było kilka upalnych dni, w które najlepiej chłodzić  się lodami. Moja przyjaciółka powiedziała mi o tych lodach arbuzowych i to one stały się moimi ulubionymi lodami na patyku. Polecam każdemu, kto uwielbia smak arbuza :) 

Kolejnym ulubieńcem również są lody. Tym razem lody wegańskie robione na sojowym lub kokosowym mleku. Można je dostać w Warszawie w "Budce z lodami" przy ulicy Francuskiej 30. Są to najlepsze lody wegańskie jakie jadłam. Szczególnie polecam orzech laskowy :)  




Teraz mój absolutny ulubieniec! W maju bardzo często jadłam kotlety jajeczne zrobione z kaszy jaglanej z dodatkiem czarnej soli, o których pisałam tutaj. Wyjątkowo zasmakowały mi jak i innym domownikom. 







Pierwszym ulubieńcem kosmetycznym są maseczki do twarzy marki Rival de Loop. Ze względu na zbliżające się lato chciałam trochę odżywić i odświeżyć skórę. Te maseczki świetnie sprawdzają się w tej roli. Dodatkowo kosztują niewiele i są dostępne w każdym Rossmannie. 


Kolejnym produktem jest płyn do higieny intymnej. Jednak nie dostał się do moich ulubieńców ze względu na jego właściwe zastosowanie. Ze względu na jego delikatny skład używałam go jako szampon do włosów i bardzo dobrze sprawdzał się w tej roli. 




Ostatnim ulubieńcem kosmetycznym jest lakier do włosów z Isany. Lakier świetnie się sprawdza w ujarzmianiu mojej niesfornej grzywki. Jest mocny, ale nie zlepia, aż tak włosów. 

Wreszcie się doczekałam powrotu mojego ulubionego serialu. Pod koniec kwietnia, po rocznej przerwie powróciła "Gra o tron". To właśnie jej najnowsza seria była w maju najchętniej oglądanym przeze mnie serialem. 







W maju ze względu na moją tendencje do słuchania non-stop piosenek, które mi się bardzo podobają, w kółko leciała piosenka "This is the time (ballast)" zespołu Nothing More. Oprócz standardowej wersji, bardzo też mi się spodobała wersja akustyczna.





A jakie były Wasze ulubione produkty/rzeczy w maju?




6 komentarzy:

  1. U mne zdecydowanie ulubieńcem w maju została chałwa lniana którą jem nałogowo, domowe lody bananowe z kakao, szparagi pieczone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo chałwa lniana brzmi ciekawie :)

      Usuń
  2. Również przez pewien czas stosowałam Facelle do mycia włosów, ale niestety na dłuższą metę się nie polubiliśmy. Muszę wypróbować Twój przepis na kotlety z kaszy jaglanej. Uwielbiam tego typu potrawy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie zrobię przerwę i powrócę do tego płynu po kilku miesiącach.

      Usuń
  3. Spróbowałam zrobić bezjajeczne kotlety, wprowadzając lekkie różnice, i to jeden z najwygodniejszych przepisów, jakie próbowałam od roku. Bardzo często miałam tak, że mimo męczenia się z masą, kotlety się rozwalały kompletnie na patelni, a chęci na eksperymenty brakowało... a tu wszystko się gładko zlepiło!
    Będę kombinować dalej z bazami kasza + bułka tarta w masie (nigdy tego dotąd nie robiłam). Ledwo zaczął się czerwiec, a to już jest na liście moich wegańskich ulubieńców. ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ja też ciągle eksperymentuję - jak na razie bułka tarta się wszędzie sprawdza :)

      Usuń