W dzisiejszych czasach rynek kosmetyczny oferuje nam szeroki wachlarz produktów do pielęgnacji włosów. Szampony, odżywki, maski, wcierki...

10 wegańskich produktów kuchennych, których można używać do pielęgnacji włosów



W dzisiejszych czasach rynek kosmetyczny oferuje nam szeroki wachlarz produktów do pielęgnacji włosów. Szampony, odżywki, maski, wcierki, mgiełki itd... Oprócz mnogości produktów do włosów mamy też mnogość składników w nich użytych. Ktoś kto pierwszy raz patrzy na skład kosmetyku może się pogubić w nazwach. SLES? Dimethicone? Co to jest? 

Większość z tych składników nie pomaga naszym włosom, wręcz przeciwnie, maskuje problem lub szkodzi podwójnie.  Nawet kosmetyki reklamowane jako ekologiczne czy naturalne nie zawierają tylko naturalnych składników. Czy wiedzieliście, że kosmetyk promowany jako naturalny nie musi mieć w 100% naturalnego składu? Może mieć w składzie trucizny, byle by ich ilość spełniała normy unijne. Pracując w sklepie z naturalnymi kosmetykami nauczyłam się, ze to co reklamowane jest jako naturalne, nie koniecznie takie jest. 

Aby pielęgnować włosy nie trzeba mieć firmowych kosmetyków wystarczy wykorzystać naturalne metody sprawdzone przez nasze babcie, które przecież nie miały dostępu do drogeryjnych kosmetyków. Większość produktów, których używały pochodziła z kuchni lub ogrodu. Oto kilka wegańskich produktów, które można wykorzystać do pielęgnacji włosów. 



Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy zawiera naturalne kwasy, które skutecznie pomagają w pozbyciu się łupieżu i innych infekcji skóry głowy. Jego używanie ogranicza swędzenie i łuszczenie się skóry. Ocet jabłkowy świetnie zamyka łuski włosa, dzięki czemu pozostawia włosy błyszczące. Ocet najlepiej stosować jako płukankę. Aby ją przygotować wystarczy do 1/2 litra wody dodać 1 łyżkę octu. Po myciu przepłukać. Aby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu, po 30 minutach zmyć. Można zrobić też mgiełkę do włosów na bazie octu w proporcjach 1:1 z wodą.

Soda oczyszczona

Soda oczyszczona dzięki swoim właściwościom oczyszczającym świetnie działa na zalegające na włosach oleje, silikony, czy proteiny. Świetnie się też sprawdzi w ściąganiu ciemnego koloru.  Jej działaniem będą zachwycone osoby posiadające zdrowe włosy.
Sody nie powinny używać osoby, które mają zniszczone lub wrażliwe włosy, bo mogą je poważnie uszkodzić.  Aby użyć sody do oczyszczania włosów wystarczy do porcji szamponu dodać około 1 łyżeczkę sody. Po tak dogłębnym oczyszczaniu włosy będą skuteczniej chłonąć składniki odżywcze.

Oliwa z oliwek

Oliwa zawiera witaminę E i A oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Taka kombinacja nałożona na włosy pozostawi je lśniące, wygładzone i nawilżone.  Oliwa świetnie też łagodzi podrażnienia skalpu i zapobiega powstawaniu łupieżu, dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym. Wystarczy nanieść niewielką ilość na włosy przed myciem i zmyć po ok 1 h.

Siemię lniane

Siemię jest bogate w kwasy tłuszczowe Omega 3, witaminę E oraz witaminy z grupy B. Nałożone na głowę w postaci maseczki odżywia włosy, nawilża je i wygładza. Taka maska jest polecana szczególnie do włosów przesuszonych i pozbawionych blasku, ale osoby ze zdrowymi włosami też będą zachwycone jej działaniem. Dodatkowo "żel" z siemienia lnianego można używać do stylizacji włosów. Aby przygotować maseczkę należy ugotować siemię w wodzie do momentu powstania "żelu". Następnie trzeba przelać całość przez sito, aby odseparować ziarna. Po wystudzeniu nałożyć na całą długość włosów i spłukać po ok. 1 h. 

Skrobia ziemniaczana

Skrobie ziemniaczaną ma właściwości wygładzające i prostujące włosy. Najlepiej jest ją dodawać do masek lub odżywek. Dodatkowo skrobia poprawi konsystencje kosmetyku.  Można też ją używać jako suchy szampon aplikując ją grubym pędzlem na skalp. Brunetki mogą dodać do skrobi odrobinę kakao by uniknąć widocznego białego pyłu na głowie. 

Liść laurowy

Liście laurowe mają własciwości bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne, dzięki temu skutecznie likwidują łupież, eliminują swędzenie i odświeżają skórę głowy. Dodatkowo przyśpieszają porost, dodają objętości włosom i wzmacniają je. Aby przygotować wywar należy zalać kilka liści 1/2 szkl wody i odstawić na  noc. Rano zagotować płyn nie wyjmując z niego liści. Po ostygnięciu przecedzić i używać jako wcierki lub płukanki. Przechowywać max. 3 dni w lodówce.

Rozmaryn

Rozmaryn ma właściwości antyoksydacyjne, oczyszczające i ściągające. Reguluje poziom sebum, dzięki temu jest świetny na przetłuszczające się włosy. Stymuluje porost włosów i zapobiega nadmiernemu ich wypadaniu. Odżywia, nabłyszcza i wygładza włosy ułatwiając rozczesywanie.  Aby przygotować wywar należy zagotować  kilka gałązek rozmarynu w wodzie. Po ostygnięciu przecedzić i używać jako płukankę lub wcierkę. Przechowywać max. 3 dni w lodówce.

Cytryna

Cytryna ma silne właściwości antyoksydacyjne, zawiera witaminy z grupy B oraz witaminę C.  Sok z cytryny wzmacnia włosy, ogranicza nadmierne przetłuszczanie, likwiduje łupież i swędzenie. Dodatkowo nabłyszcza włosy i lekko je rozjaśnia. Sok z cytryny można bezpośrednio wcierać w skórę głowy (po 30 min zmyć) lub stosować jako płukankę.

Zielona herbata

Zielona herbata ma właściwości antyoksydacyjne, łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Działa na włosy nawilżająco i wzmacniająco. Dodatkowo poprawia ukrwienie skóry, dzięki czemu zapobiega wypadaniu włosów. Aby przygotować wywar należy zaparzyć herbatę według zaleceń na opakowaniu. Po ostygnięciu można stosować jako wcierkę lub płukankę. 


Cebula

Cebula ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, dzięki czemu likwiduje łupież i swędzenie skóry głowy. Poprawia kondycję włosów, dodaje im objętości i może zredukować  lub całkiem zatrzymać wypadanie.  Aby przygotować płukankę należy zetrzeć cebulę i odcedzić sok, dodać wody i wymieszać. Taką mieszanką wypłukać włosy i umyć je dokładnie szamponem (najlepiej dwa razy). Dodatkowy wywar z łupin cebuli również można używać do włosów. Taka płukanka nada włosom blasku i lekki rudawy odcień. Aby ją przygotować trzeba ugotować łupiny w wodzie aż zabarwią ją na bordowy kolor. Po ostudzeniu odcedzić łupiny i przepłukać włosy po myciu. 



Pamiętajcie, że zawsze przed użyciem takich, domowych metod warto najpierw zrobić próbę uczuleniową! 

4 komentarze:

  1. Próbowałam kiedyś octu, bo naczytałam się świetnych opinii w internecie (próbowałam wtedy myć włosy mydłem + płukanka z octu). Niestety była to męczarnia :( Włosy brzydko pachniały przez cały dzień, nawet po kilkukrotnym płukaniu :( Po kilku próbach niestety zrezygnowałam, bo nie dało się tak żyć :D
    Ale teraz z chęcią wypróbuję rozmarynu, cytryny, czy herbaty - tu zapach powinien być super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakiego octu używałaś? Możliwe, że miał po prostu bardzo intensywny zapach. Ja zawsze używam octu jabłkowego "Develey" w proporcjach: 1 łyżka na litr wody. Potem zawijam włosy w ręcznik i jeszcze nigdy nie wyczułam (ani nikt inny :)) zapachu octu po wysuszeniu. Jeżeli jednak zapach jest ostry można zmyć płukankę po 30 minutach. Jeżeli chodzi o cytrynę to zapach jest bardzo przyjemny a właściwości zbliżone do octu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. do tego zestawienia dorzuciłabym mąkę besan (z ciecierzycy), której pięknowłose Hinduski używają do mycia włosów :) sama się jeszcze nie odważyłam, ale czytałam sporo opinii na ten temat i muszę się w końcu przełamać, bo podobno warto

    OdpowiedzUsuń
  4. Mąka z ciecierzycy jak najbardziej powinna się tu znaleźć. Nawet raz jej użyłam jako "szamponu" do włosów, ale miałam spore problemy z jej zmyciem. Pół dnia wyciągałam kawałki zbitej mąki z włosów :p Polecam używać jej raczej jako dodatek do jakieś nawilżającej odżywki w celu naproteinowania włosów. Ja tak robię co tydzień na zmiane z mąką sojową i moje włosy są po takiej kuracji lśniące i jakby odbudowane :)

    OdpowiedzUsuń